Kryzys Wisły? Trener Mariusz Jop wskazuje, co trzeba poprawić
Rozbudzone apetyty
Po sześciu zwycięstwach na start sezonu byli już tacy, którzy widzieli Wisłę w ekstraklasie. Na pewno w tym gronie nie było Mariusza Jopa, który twardo stąpa po ziemi. Przed niedzielnym spotkaniem w Łęcznej (godz. 14:30) podkreśla, że tak jak zachowywał spokój po świetnym początku, tak spokojnie podchodzi do ostatnich wyników i postawy drużyny.
Zaznacza, że świetna i gorsza seria to już historia i teraz mogą napisać nową, pracując w kolejnych spotkaniach nad zdobyciem trzech punktów. Jego podopieczni ostatnio zbyt często się mylili. Wskazuje, że z Odrą Opole stracone gole poprzedziły serie indywidualnych błędów. To jeden z elementów, który musza wyeliminować, by zwiększyć szanse na wygraną.
Kryzys Wisły?
W dyskusjach zaczyna się pojawiać słowo „kryzys”, bo w dwóch ostatnich meczach dorobek powiększył się zaledwie o punkt.
W niedzielę lider zaprezentuje się na terenie przedostatniego Górnika Łęczna, który jeszcze nie wygrał meczu. Trener Wisły uważa, że najbliższy przeciwnik ma potencjał na wyższe miejsce, a liczba zdobytych przez niego punktów nie odzwierciedla przebiegu meczów.
– W niektórych meczach prowadzili, ale tracili bramki w końcówce. Być może jest to efekt braku koncentracji, błędów indywidualnych – analizuje Jop. Dla jego drużyny to cenna wskazówka.
Górnik Łęczna nie taki słaby?
A na co musi zwrócić uwagę, by nie dać się zaskoczyć i wrócić na zwycięską ścieżkę? – Górnik ma przygotowanych sporo wariantów, które zmienia w trakcie gry. Jest przez to nieprzewidywalny. Są w tym powtarzalni, dlatego nie jest łatwo się przygotować. Trzeba będzie reagować na boisku. Zawodnicy otrzymali informacje, przepracowaliśmy to w treningu – zapewnia opiekun lidera tabeli.
Jop bardzo dobrze zna się z trenerem gości Maciejem Stolarczykiem. Obaj zakładali koszulkę Wisły jako piłkarze i przygotowywali do walko o punkty. – Znamy się na tyle długo, że nawet nie rozmawiając przed meczem, mniej więcej wiemy, czego się spodziewać. Jednak trener Stolarczyk jest też kreatywną osobą, szuka ciekawych rozwiązań – podkreśla.
Górnik podejmuje sporo prób dryblingu i wiele z nich kończą się powodzeniem. W ten sposób próbuje uzyskać przewagę