Krzysztof Mączyński: Kończymy rok w fantastycznych nastrojach

We wtorek we Wrocławiu reprezentacja Polski wygrała ostatni w tym roku mecz towarzyski. Rywalami Biało-czerwonych byli Czesi, którzy okazali się wyłącznie tłem dla naszej reprezentacji. Polacy wygrali 3:1, a udział przy dwóch bramkach mieli zawodnicy krakowskich klubów - Bartosz Kapustka z Cracovii i Krzysztof Mączyński z Wisły.

Mecz z Czechami przyniósł drugie towarzyskie zwycięstwo reprezentacji Adama Nawałki w ciągu ostatnich kilku dni. W piątek na Stadionie Narodowym Polacy ograli innego finalistę przyszłorocznych mistrzostw Europy, Islandię. – Dwa ostatnie mecze to potwierdzenie naszej ciężkiej pracy. Zakończyliśmy rok z przytupem i cieszymy się z tego, bo daliśmy sporo radości kibicom, którzy licznie pojawili się na stadionie. Cieszy to, że wspólnie możemy wygrywać. Wracamy do domu w fantastycznych nastrojach – podsumowuje wydarzenia ostatnich dni pomocnik Wisły Kraków, Krzysztof Mączyński.

Walka do samego końca

Walka o miejsce w kadrze na EURO 2016 wchodzi w decydującą fazę. Do turnieju we Francji pozostało coraz mniej czasu, w trakcie którego rozegranych zostanie zaledwie kilka sparingów. W meczu z Czechami reprezentacja stanęła przed dodatkowym wyzwaniem - w składzie Biało-czerwonych zabrakło bowiem takich gwiazd, jak Robert Lewandowski czy Grzegorz Krychowiak. – Każdy z nas chce udowodnić trenerowi i wszystkim kibicom, że potrafimy poradzić sobie również bez takich zawodników. Walczymy o miejsce w składzie, a gra w kadrze to spełnienie marzeń każdego zawodnika. Będziemy się o to bili do samego końca – zapowiada pomocnik Białej Gwiazdy, który o miejsce w kadrze na EURO może być spokojny. Mączyński był ważnym ogniwem zespołu w eliminacjach i dołożył cegiełkę do końcowego sukcesu.

Przebojem do składu reprezentacji wdarł się za to Bartosz Kapustka. 18-letni pomocnik Cracovii zaliczył fantastyczne wejście do kadry, zdobywając bramki w dwóch pierwszych meczach - z Gibraltarem i Islandią. Również we Wrocławiu Kapustka pokazał się z dobrej strony i zaliczył efektowną asystę przy pierwszym golu dla Polski. – Bartek to bardzo fajny chłopak, ma ogromny piłkarski potencjał. Możemy tylko trzymać kciuki, aby dobrze go wykorzystał. Na kadrze wszyscy zawodnicy są razem, chodzi o to, żeby jeden trzymał się drugiego. Trzeba sobie wzajemnie pomagać, bo tylko jako zespół możemy zajść daleko – mówił nam po końcowym gwizdku Mączyński.