Ks. Tomasz Kijowski: "Nie słabnie urok kolęd tradycyjnych"
Początki celebrowania świąt Bożego Narodzenia w tradycji chrześcijańskiej przypadają na IV wiek. Przez te wszystkie lata część obchodów znikła zastąpiona przez inne, ale niektóre pozostały takie same. W dzisiejszych czasach nieodłącznymi symbolami tych świąt są: św. Mikołaj, choinki, stroiki, szopki i prezenty.
Święta Bożego Narodzenia celebrowane są od IV wieku, kiedy w Rzymie chrześcijaństwo stało się oficjalną religią państwową. Wcześniej obchodzono Sol Invictus, święto związane z kultem, w którym czczono słońce.
– Biorąc pod uwagę początki, związane z tradycją liturgiczną Kościoła Katolickiego, myślę, że ona nieco wyprzedza w badaniach sposób mówiący o epoce przedchrześcijańskiej, czyli o chrześcijaństwie przed chrześcijaństwem w Polsce. Tu chodzi o to, że pewne obszary naszego kraju były wystylizowane przez chrześcijan pochodzenia bizantyjskiego. Jednak sądzę, że wiele zachowało się z dawnych obyczajów tzw. „ludowych”, jak na przykład: sianko pod obrus, choinka i inne. Są rzeczy, które z biegiem czasu pojawiały się w obrzędach świątecznych, ale część tych dawnych pozostała do dziś – mówi ks. Tomasz Kijowski z Towarzystwa Salezjańskiego Inspektoria Krakowska.
Szał zakupów a religijne aspekty świąt
Święta Bożego Narodzenia obchodzone są od wielu stuleci, jednak w ostatnich latach coraz częściej zanikają ich chrześcijańskie aspekty, a ludzie skupiają się na wydawaniu pieniędzy. Święta dla wielu osób traktowane są też po prostu jako dni wolne od pracy.
– Komercjalizacja naszego życia jest jednym z tych elementów szkodliwych. Niedawno opublikowałem na moim Facebooku taki obrazek, gdzie Maryja z Józefem pochylają się nad wózkiem ze sklepu, nad nimi po prawej stronie widzimy gwiazdę, a pod spodem małą gwiazdkę i napis: „w sklepie świąt nie kupisz”. Z drugiej strony kupowanie może mieć głęboki sens, jeśli kogoś obdarowujemy. To jest dobre, a początek historii naszego zbawienia wiąże się z dobrocią.
„Nie słabnie urok kolęd tradycyjnych”
Upływ czasu nie wpłynął na popularność kolęd, które w każde święta Bożego Narodzenia cieszą się dużym uznaniem, są to między innymi: „Cicha noc”, „Przybieżeli do Betlejem”, „Bóg się rodzi”, „Do szopy, hej pasterze”, „Dzisiaj w Betlejem” czy „Lulajże Jezuniu”. – Myślę, że nie słabnie urok tych kolęd tradycyjnych. W gruncie rzeczy, jeśli możemy śpiewać wszyscy razem i z tego się cieszymy, to uważam, że właśnie w tym tkwi siła tych tradycyjnych kolęd – twierdzi ks. Tomasz Kijowski.
– Natomiast gdybym miał sam oceniać, jakie lubię, jako dziecko brałem udział w pastorałkach, które są związane z misteriami bożonarodzeniowymi, czyli tak zwanymi „jasełkami” i bardzo lubię je śpiewać – dodaje nasz rozmówca.