Kto kogo przechytrzy? W Niecieczy walka niedawnych kolegów z pokoju

W sobotę o godzinie 18 Cracovia zagra w Niecieczy z Termaliką. Pasy są faworytami, ale plany będzie chciał im pokrzyżować Krzysztof Pilarz. Bramkarz i były kapitan drużyny zimą odszedł z Krakowa do Niecieczy.

Przepaść, ale…

W tabeli ekstraklasy oba zespoły dzieli przepaść, a dokładnie 16 punktów. Zespół Jacka Zielińskiego jest trzeci, a beniaminek prowadzony przez Piotra Mandrysza ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową i zajmuje 13. miejsce. Wiosenne zmaganie lepiej zaczęli krakowianie. Przed własną publicznością pokonali 3:0 Górnika Zabrze, a losy meczu były przesądzone już w 30. minucie. Termalica pojechała do Poznania na mecz z Lechem i zbyt ofensywną grę opłaciła porażką 2:5.

Niecieczanie mają jednak swoje atuty, które pokazali między innymi w meczu z Cracovią. Jesienią byli tylko jedną z dwóch drużyn, które potrafiła wygrać z Pasami na ich terenie. Po świetnym meczu beniaminek tryumfował pod Wawelem 3:2. – My nie graliśmy wtedy źle, ale rywale pokazali świetną piłkę – wspomina Krzysztof Pilarz, wtedy bramkarz Cracovii, dziś… zawodnik z Niecieczy.

– Mam z Krakowem i klubem bardzo dobre wspomnienia, wiele tam przeżyłem. W sobotę nie będzie jednak sentymentów. Nikt nogi nie odstawi, bo Cracovia walczy o mistrzostwo, a my nie chcemy drżeć o utrzymanie – podkreśla 35-letni zawodnik.

Koledzy z pokoju

Krzysztof Pilarz i jego koledzy z Niecieczy będą się musieli dwoić i troić, by zatrzymać rozpędzoną ekipę z ulicy Kałuży. Na kolejną bramkę chrapkę ma Erik Jendriszek.  Słowak dobrze rozpoczął rok i przeciwko zabrzanom zdobył piękną bramkę. – Kolejną chcę zdobyć już w sobotę. To będzie ciekawa rywalizacja, bo na bramce będzie stał Krzysiek Pilarz. To mój bardzo dobry kolega, podczas zgrupowań razem mieszkaliśmy w pokoju . Będę chciał go przechytrzyć. Choć nie będzie łatwo, bo to dobry bramkarz – podkreśla napastnik.