„Kto ma mózg, ten ma kask”. Dlaczego warto poczuć się nastolatkiem

Od 3 czerwca osoby do 16. roku życia poruszające się na rowerze, hulajnodze i innych urządzeniach transportu osobistego mają obowiązek chronienia głowy kaskiem. Powinien o to jednak zadbać każdy z nas.

Dlaczego warto zakładać kask

Brak ochrony głowy przy wypadku drastycznie zwiększa ryzyko poważnych urazów, a nawet śmierci. Do rodziców i opiekunów powinny przemówić liczby. Jazda z kaskiem zmniejsza ryzyko urazu nawet o 80 proc. A mózg to jeden z najcenniejszych elementów naszego ciała. Bez niego nie ma życia.

Według danych Komendy Głównej Policji w 2025 roku w wypadkach drogowych uczestniczyło ponad 6 użytkowników rowerów i hulajnóg elektrycznych, z czego blisko 1100 dzieci do 17. roku życia uczestniczyło w wypadkach drogowych jako kierujący.

W 2025 roku Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze alarmował: nie ma dnia, by do Klinicznego Oddziału Chirurgii i Urologii Dziecięcej nie trafiła osoba poszkodowana w wyniku wypadku na hulajnodze.

Są to często ciężkie złamania kończyn, a także zagrażające życiu urazy głowy. Tygodniowo jest to już kilka przypadków. Nie dalej jak wczoraj mieliśmy nastolatka ze złamaniem kości czaszki i krwiakiem. Jeśli dziecko pędzi 30-40 km/h, to kości łamią się jak zapałki – podkreślał Emil Korczak, chirurg dziecięcy.

Polska na szarym końcu

Od tego wpisu minęło właśnie 11 miesięcy. 3 czerwca weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym, która wprowadza obowiązek noszenia kasków przez dzieci i młodzież do 16. roku życia, która porusza się rowerem, hulajnogą elektryczną i urządzeniami transportu osobistego.

– Najwięcej wypadków z ich udziałem odnotowujemy w okresie wakacji, którego rozpoczęcie zbiega się z wejściem ustawy o obowiązku noszenia kasku w życie. Za jego brak w przypadku osób poniżej 16. roku życia grozi mandat do 100 złotych – wskazuje nadkomisarz Emilia Kosma, ekspert Wydziału Profilaktyki Społecznej Biura Prewencji KGP.

Hulajnogi
Hulajnogi
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Ministerstwo Infrastruktury wylicza, że urazy głowy stanowią jedną trzecią wszystkich obrażeń użytkowników hulajnóg elektrycznych. Z kolei dane europejskiego raportu Trendline wskazywały, że w Polsce kask zakładało zaledwie 51 proc. polskich rowerzystów do 14. roku życia i tylko 23 proc. tych, którzy ukończyli 15 lat. To jedne z najniższych wyników w Unii Europejskiej.

Czym skorupka za młodu nasiąknie

Z badania przeprowadzonego przez Fundację MultiSport wynika, że co drugi dorosły Polak (57,5 proc.) uważa, że szkoły podstawowe powinny bardziej zaangażować się w budowanie świadomości wśród dzieci w zakresie bezpieczeństwa.

Od kilku lat kampanie zachęcające do zakładania kasku prowadzi Studenckie Koło Naukowe Neurochirurgii Dziecięcej „Hippocampus” Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

– Nauczamy, na czym polega profilaktyka urazów czaszkowo-mózgowych w postaci zwykłego noszenia kasku. Można się dowiedzieć, jak wybrać kask, jak go nosić, kiedy wymienić. Podajemy też wiele wskazówek dotyczących zapobiegania urazom nie tylko czaszkowo-mózgowym – mówi Gabriela Kasza, studentka Collegium Medicum UJ i przewodnicząca koła „Hippocampus”.

Współpracują z samorządami, szkołami czy placówkami medycznymi. Akcja „Noś Kask” to przekazywanie fachowej wiedzy, prelekcje i zajęcia w terenie.

Jest skierowana do najmłodszych, by wyrobili sobie dobre nawyki. Hasło „Kto ma mózg, ten ma kask. Kto ma kask, ten ma mózg” jest mocne, ale prawdziwe. I powinno dawać do myślenia każdemu, bez względu na wiek.