Kto wyciągnie kartę wisielca, kto błazna? Rozdajemy bilety na spektakl
– Ludzie, nie oddalajcie się od siebie! Bądźcie sobie bliscy, bo kiedyś będziecie się szukać – zaapelował w rozmowie z LoveKrakow.pl aktor Jerzy Trela, która wciela się w postać Leara w spektaklu „Kto wyciągnie kartę wisielca, kto błazna? Według Króla Leara Williama Szekspira”. Premiera wydarzenia już w ten piątek na scenie Małopolskiego Ogrodu Sztuki.
- Tytuł sztuki wiąże się nie tylko z historią króla Leara, a próbujemy ją opowiedzieć poza kontekstem dworskim, historycznym i politycznym – mówi Paweł Miśkiewicz, reżyser spektaklu. – Staramy się opowiedzieć o nieuchronnej detronizacji każdego, kto wkracza w wiek dojrzały czy wiek starczy i traci uprawnienia do tego, by być przewodnikiem dla innych. W sposób biologiczny podlega degradacji i w jakiś sposób zadekretowana w układach społecznych godność zostaje wystawiona na próbę. Nie opowiadamy zatem historii o królu, który miał złe córki, ale budujemy historię everymana w jego finalnym stadium samorealizacji. Stąd tytuł, który poszerza trochę pole znaczeń i stanowi zagadkę do rozwikłania dla widzów.
„Każde pokolenie ma prawo do buntu”
- Moja rola stanowi refleksję na temat Leara, który jest punktem wyjścia i osią tego spektaklu – przyznał w rozmowie z LoveKraków.pl aktor Jerzy Trela. - Prowokuje bieg wydarzeń, które mają tu miejsce. Problemy z zagraniem postaci trzeba przezwyciężać, aby przekonać widza do zainteresowania i pobudzić go do refleksji, aby wyszedł z teatru wzbogaconym.
Rozdźwięk pomiędzy światami i perspektywami oglądu rzeczywistości osób młodych i starszych staje się coraz bardziej wyraźny. Depozyt kulturowy przekazywany młodszym pokoleniom przez poprzedników coraz mniej pasuje do szybko zmieniającej się współczesności. Spektakl porusza również tą problematykę i ukazuje doświadczenie Leara – króla/ojca, który zawczasu oddaje dzieciom koronę, co staje się początkiem dramatycznego eksperymentu psychologiczno-ewolucyjnego, który rujnuje wyobrażenia o trwałości więzi biologicznej rodziców i dzieci. - Młode pokolenie w tej chwili jest szybko opanowywane przez świat wirtualny i ulega mu coraz bardziej. Ludzie stają się sobie obcy – stwierdza aktor. - Jeżeli mogę coś przekazać: ludzie nie oddalajcie się od siebie! Bądźcie sobie bliscy, bo kiedyś będziecie się szukać. W tej chwili ludzie porozumiewają się drogą elektroniczną i często nie rozmawiają wprost. Każde pokolenie ma moim zdaniem prawo do buntu i swojego widzenia świata, a próba narzucania czegokolwiek jest bezsensowna. Ważne, aby młode pokolenie umiało czerpać z tradycji, idąc naprzód cały czas i odkrywając świat. Może w ten sposób będą wzbogacać swoją wrażliwość? Przeżyłem kilka pokoleń i pamiętam czas, kiedy godziły się one z sobą i potrafiły nawiązać wspólny język. A całkowite tego odrzucanie jest niebezpieczne i zgubne.
Konkurs
Dla miłośników teatru mamy niespodziankę: trzy podwójne zaproszenia na niedzielny spektakl (28 VI) „Kto wyciągnie kartę wisielca, kto błazna?”. Wystarczy tylko napisać na adres konkurs@lovekrakow.pl, która rola Jerzego Treli najbardziej zapadła wam w pamięć. Decyduje kolejność zgłoszeń, które możecie wysyłać do czwartku wieczorem.