Kto wygra walkę o miejsce w bramce Wisły?

Pozycja bramkarza w Wiśle od pewnego czasu dostarczała sporo emocji zarówno kibicom, jak i członkom sztabu szkoleniowego klubu z Reymonta. Po zesłaniu do rezerw, a następnie odejściu do Legii Warszawa dotychczasowego numeru jeden Radosława Cierzniaka, walkę o miejsce między słupkami wygrał Michał Miśkiewicz. Jak będzie w rozpoczynającym się za dwanaście dni sezonie?

Wybór z dwóch

Miśkiewicz do końca sezonu 2015/2016 był pierwszym wyborem trenera Dariusza Wdowczyka. 27-letni golkiper z reguły nie zawodził. Obserwując przebieg letnich sparingów widać, że głównym rywalem Miśkiewicza do gry w pierwszym składzie nadal będzie Michał Buchalik. Rówieśnik Miśkiewicza jest zawodnikiem Wisły od dwóch lat, jednak w poprzednim sezonie mógł liczyć jedynie na występy w trzecioligowych rezerwach, w których zaliczył dziesięć spotkań.

W kadrze pierwszego zespołu znajduje się również 20-letni Mateusz Zając, jednak znany głównie z trzecioligowych boisk zawodnik nie wystąpił w żadnym z dotychczasowych sparingów w letnim okresie przygotowawczym. 45 minut w jednym meczu dostał za to 17-letni Kacper Chorążka.

Równe szanse

Wisła od rozpoczęcia treningów rozegrała trzy sparingi. Na dobry początek Wiślacy rozgromili 10:0 występującą w lidze okręgowej Kmitę Zabierzów. W kolejnych dniach podopieczni Dariusza Wdowczyka mieli okazję zmierzyć się z bardziej wymagającymi rywalami. W Myślenicach Wisła wygrała 3:1 z Zagłębiem Sosnowiec oraz zremisowała 1:1 z Ruchem Chorzów.

Obserwując zestawienia w jakich grali wiślacy da się zauważyć, że zarówno Michał Miśkiewicz, jak i Michał Buchalik dostali tyle samo czasu. Wyjątkiem był ostatni sparing, w którym Buchalik jako jeden z dwóch zawodników (obok Petara Brleka) rozegrał pełne 90 minut.

Ostatni sparing decydujący?

Trener Wdowczyk zapowiedział jednak po sobotnim test-meczu, że we wtorkowym sparingu z MFK Karvina szansę dostanie Miśkiewicz. Na zakończenie letnich przygotowań Wisła zmierzy się ze Śląskiem Wrocław (8 lipca o godzinie 11 w Sosnowcu). – Kto stanie między słupkami w tym spotkaniu? Tego jeszcze nie wiem – twierdzi szkoleniowiec na oficjalnej stronie klubu.

Dla obu zawodników najbliższe dni mogą okazać się decydujące. Bramkarz, który zyska uznanie sztabu szkoleniowego, będzie mógł liczyć na grę w inauguracyjnym spotkaniu ekstraklasy z Pogonią Szzecin  zmierzy się na własnym boisku z Pogonią Szczecin (16 lipca o godzinie 18).

Autor: Bartłomiej Wrzesiński