Kto zawinił w wypadku tramwajów w Krakowie? Prokuratura bada zderzenie linii 5 i 52
3 grudnia 2025 roku ok. godz. 18 na torowisku w rejonie ronda Kocmyrzowskiego zderzyły się dwa tramwaje: linii 5 i 52.
W wyniku wypadku pomocy udzielono łącznie 35 osobom. 11 trafiło do szpitali. Pozostałym poszkodowanym pomoc medyczna została udzielona na miejscu zdarzenia.
Jak poinformowało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie, najciężej ranny został motorniczy tramwaju linii nr 5. Mężczyznę natychmiast przewieziono do szpitala, a jego stan określono jako ciężki.
Kto lub co zawiniło? Komentarze i domysły
Zaraz po zdarzeniu przewoźnik podkreślał, że przyczyny wypadku nie są jeszcze znane. MPK zapowiedziało, że będzie współpracować w tym zakresie ze śledczymi.
Po opublikowaniu informacji o zdarzeniu, w mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy internautów. Część z nich wyrażała wsparcie i życzenia powrotu do zdrowia dla poszkodowanych, jednak pojawiły się również wpisy przypisujące winę jednemu z motorniczych.
MPK podkreślało, że ocenianie i wskazywanie winnych przed zakończeniem postępowania wyjaśniającego jest nieuzasadnione. Przewoźnik zdementował także pojawiające się w komentarzach informacje, jakoby przed wypadkiem od tramwaju linii 52 miał odczepić się ostatni wagon.
Jak wyjaśniono, potrójny skład tramwaju linii 52 w momencie zdarzenia pozostawał unieruchomiony.
Później miejski przewoźnik poinformował również, że stan techniczny pojazdu był bez zastrzeżeń.
Nieumyślne spowodowanie katastrofy
Postępowanie prowadzi prokuratura rejonowa dla Nowej Huty. Toczy się w sprawie nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, która zagrażała życiu lub zdrowiu wielu ludzi.
– Postępowanie to pozostaje w fazie in rem – mówi rzeczniczka krakowskiej prokuratury okręgowej Oliwia Bożek-Michalec. Oznacza to, że jak dotąd nikt nie usłyszał zarzutów.
– Okoliczności wypadku są cały czas ustalane, m.in. na podstawie zeznań świadków. Bardziej szczegółowe informacje nie będą więc jeszcze udzielane ze względu na dobro śledztwa – informuje Bożek-Michalec.