Kubica walczy ze szwedzką zimą. "11. miejsce to nie szczyt marzeń"

Po drugim dniu Rajdu Szwecji Robert Kubica i Maciej Szczepaniak w Fordzie Fiesta RS zajmują jedenaste miejsce w klasyfikacji generalnej. Prowadzi mistrz świata Sebastien Ogier (VW Polo R).

Kubica jazdę po śliskich, zdradliwych drogach Szwecji traktuje przede wszystkim jako naukę, która ma zaprocentować w przyszłości. Tonował nastroje kibiców, rozbudzone świetnym, choć pechowo zakończonym występem w Rajdzie Monte Carlo. Przypominał, że będzie to jego debiut na zaśnieżonych odcinkach specjalnych. Te słowa znalazły odzwierciedlenie w czasach przejazdów.

Drugiego dnia rajdu kierowcy mieli do pokonania dystans 62 kilometrów. Składały się na niego trzy trasy, każda przejeżdżana dwukrotnie. Kubica i Szczepaniak na każdym z OS-ów uplasowali się na początku drugiej dziesiątki stawki. Jednak w czasie drugich przejazdów, w każdym przypadku wyraźnie poprawiali wyniki z pierwszej pętli. – Teraz znamy już trasę i jest łatwiej. Mam większą pewność w opisie i mojej jeździe – mówił krakowianin na mecie odcinka specjalnego numer sześć.

Ostrożna jazda zapewniła polskiej załodze jedenaste miejsce w klasyfikacji generalnej na koniec drugiego dnia. – Dzisiejszy dzień można uznać za bardzo udany, pomimo faktu, że pozycja nie jest może szczytem marzeń. Tempo i to, jak dziś jechaliśmy, biorąc pod uwagę doświadczenie, z jakim przyjechałem do Szwecji, jest zadowalające – napisał krakowianin na swoim profilu w jednym z serwisów spolecznościowych. – Mam nadzieję, że uda nam się przejechać w Szwecji jak najwięcej kilometrów i na mecie będziemy w równie dobrych nastrojach.

Jego strata do prowadzącego w generalce Sebastiena Ogiera po siedmiu odcinkach specjalnych wynosi 59,9 sekundy. Drugi z Polaków, Michał Sołowow w Fieście RS WRC jest obecnie siedemnasty. Jutro przed uczestnikami nie lada wyzwanie. Ponad 117 kilometrów podzielonych na 9 odcinków specjalnych. Zakończenie rajdu zaplanowano na sobotę.