Leśnodorski pomógł Wiśle. „Żyleta” nie może mu wybaczyć

„Leśnodorski, dopuściłeś do tego, by ludzie uznali cię za niegodnego podania ręki”– parafraza słynnego cytatu Henryka Reymana pojawiła się na trybunie stadionu Legii Warszawa podczas meczu z Cracovią. Kibice „Żylety” źle odebrali zaangażowanie Bogusława Leśnodorskiego w ratowanie Wisły Kraków.

Zasługi dla uratowania „Białej Gwiazdy” można przypisać kilku osobom, jednak ruch Bogusława Leśnodorskiego był kluczowy. Były prezes i właściciel Legii – wciąż jej kibic – publicznie na Twitterze zapytał prezesa Rafała Wisłockiego, czy może pomóc 13-krotnemu mistrzowi kraju. Potem do Leśnodorskiego i jego kancelarii zaczęli dołączać kolejni.

Choć Leśnodorski cały czas podkreśla, że jest kibicem Legii i nigdy nie będzie rządził Wisłą, kibice mistrza Polski źle odebrali jego zaangażowanie w ratowanie krakowskiego klubu.

„Leśnodorski, dopuściłeś do tego, by ludzie uznali cię za niegodnego podania ręki”– transparent o takiej treści pojawił się na trybunie za bramką podczas niedzielnego meczu Legii z Cracovią. To parafraza słynnego cytatu Henryka Reymana, legendarnego kapitana Wisły, który w przerwie meczu z Cracovią powiedział: „Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych... podania ręki”