Leżała na mrozie bez telefonu. Jeden przycisk uratował jej życie

Sylwestrowy wieczór mógł zakończyć się tragedią, gdy starsza kobieta upadła na mrozie i nie mogła wezwać pomocy. Uratowała ją opaska bezpieczeństwa.

Kilka kroków od tragedii

Starsza pani wyszła z domu tylko na chwilę, by odebrać paczkę. Dosłownie kilka kroków od drzwi potknęła się, upadła i, jak się okazało, prawdopodobnie złamała nogę. Nie była w stanie się poruszyć, a telefon pozostał w mieszkaniu. Temperatura wynosiła minus trzy stopnie, a w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby usłyszeć wołanie o pomoc.

Kluczową rolę odegrał Małopolski Tele-Anioł 2.0,  program wsparcia dla osób potrzebujących pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Seniorka miała na ręce opaskę bezpieczeństwa wyposażoną w przycisk SOS oraz możliwość bezpośredniego połączenia z centrum teleopieki.

Dzięki szybkiej reakcji i uruchomieniu procedur pomoc dotarła na czas.