Liga Mistrzów. Dla kogo ostatni dzwonek?

Przed nami 4. kolejka Ligi Mistrzów. We wtorek zagrają zespoły z grupy E, F, G i H.

Grupa E: wszyscy potracili punkty

W grupie, której rywalizuje FC Barcelona, obrońca trofeum, już po dwóch kolejkach nie ma drużyny, która mogłaby się pochwalić kompletem punktów. Prowadzący Hiszpanie (4 punkty) zagrają na wyjeździe z BATE Borysow (3 punkty). Jedyny zespół w tej grupie bez wygranej (1 punkt) zagra w Leverkuen z Bayerem, który zgromadził trzy oczka.

Grupa F: ostatnia szansa dla Arsenalu?

Zespół z Londynu bez punkty zamyka tabelę. Jeżeli marzy chociaż o grze w Lidze Europy, musi zacząc gromadzić punkty. We wtorek zadanie będą mieli jednak niezwykle trudne, bo zagrają z Bayerenem Monachium, liderem grupy (6 punktów). Mające trzy oczka Olymiakos i Dinami zmierzą się w Pireusie.

Grupa G: Chelsea z Dynamem

Zerowy dorobek mają zawodnicy Maccabi Tel Awiw. O pierwsze punkty powalczą z liderem grupy G – FC Porto (4 oczka). Czy pokonają Ikera Casillasa? Z kolei Chelsea stanie przed szansą na awans na drugie miejsce. Anglicy (3 punkty) podejmą w Londynie Dynamo Kijów, które wyprzedza ich o punkt.

Grupa H: kolejny komplet Zenita?

W ostatniej grupie pewnie prowadzący w grupie po dwóch wygranych Zenit Sankt Petersburg zagra przed własną publicznością z Olympique Lyon (1 punkt). Zwycięstwo Rosjan sprawi, że powoli będą mogli myśleć o fazie play-off. Druga Valencia (trzy punkty) podejmie KAA Gent (1 oczko).