Litania smogowa radnych z Dębnik. Kto ich poprze?

Wygląda na to, że każda dzielnica ma swój sposób na smog. Po nieudanej próbie zmuszenia do wymiany pieców przez Łukasza Wantucha, radnego z Prądnika Czerwonego, do ofensywy ruszają samorządowcy z Dębnik. Stworzyli całą litanię potrzeb do walki z niską emisją. Które z postulatów da się spełnić?

Radni działają, ponieważ są zaniepokojeni spadającym odsetkiem osób wnioskujących o dofinansowanie do wymiany pieców. Z danych Urzędu Miasta Krakowa wynika, że w I kwartale tego roku liczba wniosków spadła o 40% w porównaniu z analogicznym okresem 2014 roku.

Samorządowcy z dzielnicy III chcą, aby jednostki pomocnicze podpisały wspólny projekt uchwały, w której byłby zapis mówiący o tym, że wnioski trzeba złożyć do końca 2015 roku. Miało być to remedium na mniejsze zainteresowanie krakowian wymianą pieców. Projekt nie przeszedł i nie zyskał aprobaty w innych dzielnicach. Teraz Dębniki wzywają innych, by podjęły podobne działania. - Projekt został przegłosowany jednogłośnie w dzielnicy - mówi radny z Dębnik, Krzysztof Gacek. Samorządowiec zastanawia się też, czy inne dzielnice pójdą za dzielnicą VIII.

Preferować OZE?

Radni wnioskują w czterech sprawach. Po pierwsze, chcą by zmienił się zapis w zasadach dotowania wymiany pieców tak, aby preferowane były systemy grzewcze wykorzystujące odnawialne źródła energii (OZE). Wspierają pomysł argumentem, że w innych krajach europejskich instaluje się od 10 do 50 tysięcy takich pomp więcej niż w naszym kraju.

Dyrektor Wydziału Kształtowania Środowiska, Ewa Olszowska-Dej mówi wprost, że priorytetem jest likwidacja źródeł niskiej emisji, a nie instalacja odnawialnych źródeł energii. – Oczywiście, Polska musi zwiększyć procent wykorzystywania OZE, ale instalacje te w znikomym efekcie wpływają na redukcję emisji, choć faktycznie wpływają na oszczędność energii – twierdzi urzędniczka.  Dodatkowo Olszowska-Dej przypomina, że miasto dofinansowuje i pompy, i kolektory słoneczne (1 tys. do mkw.).

Urzędniczka twierdzi również, że miasto może się zastanawiać nad zwiększeniem dotacji do OZE, jednak trzeba zauważyć, że instytucje zewnętrzne w większości nie przyznają dotacji na ten cel. – Stąd ograniczenia – twierdzi.

Myją od dawna, większa liczba kontroli niemożliwa?

Oprócz tego, chcą systematycznego spłukiwania traktów komunikacyjnych nocą, aby uniknąć wtórnej emisji pyłów. – Jeśli chodzi o Rynek Dębnicki oraz ulice wokół, są one czyszczone zamiatarką oraz polewaczką z poniedziałku na wtorek oraz w czwartek w dzień – informuje Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy MPO. – Natomiast ulica Konopnickiej jest myta pięć razy w tygodniu w nocy oraz cztery razy w ciągu dnia – dodaje.

Czy MPO mogłoby zwiększyć częstotliwość? Pewnie tak, ale miasto musiałoby przeznaczyć więcej pieniędzy dla jednostki zajmującej się utrzymaniem miasta. – Chcemy częściej myć, ale nasze możliwości możemy dostosować nasze możliwości do finansów – dodaje rzecznik MPO.

Również policja miałaby się przyczynić do tego, by ze smogiem walczyć poprzez systematyczne kontrolowanie emisji spalin. Samo badanie jest czasochłonne, trwa ok 20-30 minut. Komenda miejska policji w Krakowie zobowiązała się, po przekazaniu jej przez miasto dodatkowych analizatorów spalin, do 30 takich kontroli w miesiącu. Czy możliwe jest zwiększenie częstotliwości?

Jak twierdzi Witold Śmiałek, doradca prezydenta ds. jakości powietrza, na przełomie roku Inspekcja Ruchu Drogowego zostanie wyposażana w dodatkowy sprzęt.  – Już teraz mogę poinformować, że dodatkowo są prowadzone rozmowy z Inspekcją Ruchu Drogowego w doposażenie tej jednostki w sprzęt. Tego typu zakupy będą realizowane na przełomie roku – stwierdził Śmiałek na piątkowej konferencji.

„Fatalne przepisy”

Natomiast wojewoda małopolski, Jerzy Miller, miałby zakazać zabudowy korytarzy powietrznych nawet tam, gdzie nie obowiązują miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. – Problem jest z tymi nieszczęsnymi WZ-zetkami i fatalnym przepisem, który pozwala, by były niezgodne ze studium zagospodarowania przestrzennego – mówi Ewa Olszowska-Dej. – Jest przygotowana nowelizacja ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, który ten przepis zmienia. Na razie czekamy. Oczywiście, każda działalność przyspieszająca ten proces jest cenna, ale lepie zwrócić się do rządu niż do wojewody – podpowiada dyrektor wydziału kształtowania środowiska.

Czy sama dzielnica będzie coś robić w kierunku walki ze smogiem? – Jesteśmy w fazie opracowywania budżetu na 2016, ale szczerze mówiąc –  oprócz działań informacyjnych – nie sądzę – mówi Krzysztof Gacek.  – Na razie czekam na projekt budżetu opracowywany przez komisje budżetowa. Mam nadzieję, że wzrosną środki na profilaktykę zdrowotna – dodaje.