Luka Elsner o kontuzji Hasicia: Szkoda mi go, bo miał udany początek sezonu
Pasy zremisowały z Lechią 2:2. Dwa razy musiały gonić wynik spotkania, który wyrównywał Filip Stojilković, strzelając drugiego i trzeciego gola w tym sezonie. Takim samym dorobkiem może pochwalić się Hasić, który opuścił boisko przedwcześnie w 41. minucie.
– Szkoda mi go, bo włożył dużo serca w ten mecz i miał dobry początek sezonu – przyznał po meczu Elsner.
Bośniak miał już problemy ze zdrowiem przed inauguracją sezonu i według prognoz miał opuścić początek sezonu. Został jednak błyskawicznie postawiony na nogi i od pierwszych meczów stworzył udany duet ze Stojilkoviciem, z którym dobrze rozumiał się na boisku.
Elsner: Zasłużyliśmy na remis
Trener Cracovii przyznał, że jego drużyna zasłużyła na punkt, który urwatowała w doliczonym czasie gry. – Pomimo wielu błędów walczyliśmy do końca. Stworzyliśmy wiele sytuacji, niektóre bardzo dobre. Z drugiej strony czuliśmy, że mieliśmy trochę mniej kontroli w defensywie. To ważny punkt w takich okolicznościach. Ważny dla naszego podejścia i pewności siebie – podkreślił.
Debiut w momencie chaosu
Niecałe pół godziny w swoim debiucie w Cracovii dostał od trenera Dijon Kameri. – Wszedł w trudnym momencie gry, kiedy było dużo chaosu. Potrzebowaliśmy w tamtym momencie jego kreatywności, głodu gry. Na pewno może dać nam więcej – ocenił trener Cracovii. Wspomniał także o nowym napastniku, Kahvehu Zahiroleslamie, który nie znalazł się jeszcze w kadrze meczowej, ale był obecny z kibicami na sektorze rodzinnym.
– Ma duże umiejętności techniczne i da nam nowe możliwości w ataku. Przyjechał do nas w dobrej formie fizycznej, dlatego myślę, że w niedalekiej przyszłości pomoże nam na boisku. To typowy środkowy napastnik – wyjaśnił.
Trener Lechii: Czasami trzeba zagrać nudno
John Carver, trener Lechii, polubił wyjazdy do Krakowa. Był tutaj już jako członek sztabu trenerskiego reprezentacji Szkocji, która we wrześniu 2022 zremisowała 0:0 z Ukrainą. – Bilans mam dosyć fajny: dwa remisy i jedna wygrana. Widzę rozwój Cracovii, która dobrze zainwestowała pieniądze w transfery – mówił po meczu.
Wspomniał o tym, że jego drużyna nie może być zawiedziona, że wygrana wymknęła się jej w ostatnim momencie. – Idziemy w dobrym kierunku. Jesteśmy drużyną znaną z tego, że potrafimy się dopasować. Nasz sposób gry potrafi się podobać postronnym kibicom. Czasami trzeba być nudnym, grać w sposób mniej efektowny dla oka po to, aby zgarnąć trzy punkty – skwitował.