Łukasz Burliga: Mam nadzieję, że wyczerpaliśmy limit pecha
W piątek (godzina 20.30) krakowianie zagrają w Białymstoku z Jagiellonią. Od czterech meczów nie potrafią strzelić gola. – Obyśmy w końcu zwyciężyli – mówi Łukasz Burliga.
Wynik gorszy od gry
Obrońca krakowian wraca do gry po pauzie spowodowanej żółtymi kartkami. Bez 27-letniego zawodnika Wisła zremisowała w niedzielę z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza 0:0. – Z wyniku nie jesteśmy zadowoleni, chociaż mieliśmy naprawdę dużo sytuacji, a gra w moim odczucia wyglądała całkiem nieźle. Mam nadzieję, że w Białymstoku zagramy co najmniej tak samo, o ile nie lepiej niż miało to miejsce w niedziele. Przede wszystkim liczę, że będziemy skuteczniejsi i w końcu piłka wpadnie do bramki przeciwnika – podkreśla Łukasz Burliga na oficjalnej stronie klubu.
W piątek Biała Gwiazda zagra na trudnym terenie w Białymstoku, gdzie ostatnio traciła punkty w końcówkach spotkań. – W tamtej rundzie towarzyszył nam pech i przez zbiegi okoliczności ostatnie minuty okazały się dla nas nieszczęśliwe. Uważam jednak, że w tych spotkaniach rozgrywanych w Białymstoku dominowaliśmy nad rywalem, byliśmy lepsi, ale niestety zawsze czegoś brakowało, aby wygrać. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej – kończy Łukasz Burliga.