Łukasz Franek nie pełni już funkcji dyrektora ZTP
Jak informuje krakowski magistrat, w środę, 18 lutego nastąpił formalny finał zmian personalnych na szczycie Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie. Prezydent Aleksander Miszalski wręczył Łukaszowi Frankowi rozwiązanie stosunku pracy, kończąc tym samym okres niepewności co do statusu dyrektora.
Choć umowa o pracę wygaśnie definitywnie dopiero z końcem maja – ze względu na trzymiesięczny okres wypowiedzenia – Łukasz Franek ze skutkiem natychmiastowym przestał pełnić funkcję dyrektora. Zgodnie z decyzją prezydenta, byłemu już szefowi ZTP odwołano wszystkie pełnomocnictwa i upoważnienia.
Oznacza to, że od 18 lutego wszystkie kluczowe decyzje dotyczące transportu w Krakowie spoczywają już na barkach nowej dyrekcji. Obowiązki Łukasza Franka przejęła jego dotychczasowa zastępczyni – Magdalena Musiał.
Decyzja zapadła w minionym tygodniu
Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu prezydent Krakowa Aleksander Miszalski podjął decyzję o odwołaniu Łukasza Franka ze stanowiska dyrektora Zarządu Transportu Publicznego. Wówczas włodarz miasta poinformował, że obowiązki szefa jednostki będzie pełnić Magdalena Musiał.
Sam prezydent podkreślał jednocześnie, że Franek jest „świetnym fachowcem” i dziękował mu za wieloletnią pracę na rzecz miasta.
List i gorące powitanie
Jak informowaliśmy już wcześniej, 161 pracowników Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie podpisało się pod listem skierowanym do prezydenta Aleksandra Miszalskiego po odwołaniu Łukasza Franka ze stanowiska dyrektora jednostki.
Autorzy pisma podkreślali dorobek wieloletniego szefa ZTP i zwracali uwagę na – ich zdaniem – niesprawiedliwe przypisywanie mu odpowiedzialności za decyzje miasta.
List został podpisany przez prawie wszystkich pracowników jednostki odpowiadającej za organizację komunikacji miejskiej w Krakowie.
W środę Łukasz Franek wrócił do pracy w Zarządzie Transportu Publicznego w Krakowie po zakończonym urlopie. Dyrektor pojawił się w siedzibie jednostki przy ul. Wielopole, gdzie został przywitany przez pracowników gromkimi brawami.