Maciej Musiał komplementował Hutnika. Duży krok Wisły II, kroczek Cracovii II

Czołowe ligi pauzowały, ale dużo działo się w II i III lidze. Krakowskie drużyny nie przegrywały. Licznik Hutnika bije i jedyne czego mu brakuje, to przełamania. Rezerwy Wisły wyszły ze strefy spadkowej.

Rezerwy Wisły na fali

Po dwóch remisach z rzędu rezerwy Wisły sięgnęły po trzy punkty i zachowały czyste konto. Dwa gole Wiktora Szywacza, kapitana drużyny, dały Wiśle oddech i umożliwiły wydostać się ze strefy spadkowej.

Można powiedzieć, że Wisła złapała dobry rytm. Ostatnimi wynikami znacznie poprawiła swoją sytuację i nie przegrała meczu od 4 października, chociaż do spokojnego utrzymania jeszcze daleko. Na pewno łatwiej pracuje się, gdy się nie przegrywa, a Wisłę II poniósł też triumf w Pucharze Polski na szczeblu podokręgu Kraków. Podopieczni Karola Nędzy 120 minut walczyli z Wieczystą II Kraków, aby po puchar sięgnąć w rzutach karnych. 

Będą mogli przedłużyć tę passę, bo w kolejnej ligowej kolejce zmierzą się z czerwoną latarnią ligi, Spartą Kazimierza Wielka, która po odejściu głównego sponsora i prezesa, apelowała do czynnych zawodników o zgłaszanie się do drużyny, aby ta mogła dokończyć sezon w pełnym składzie. 

Wisła II Kraków – Podlasie Biała Podlaska 2:0

Bramki: Szywacz (18., 31.).

Wiktor Szywacz strzelił dwa gole w meczu Wisła II - Podlasie
Wiktor Szywacz strzelił dwa gole w meczu Wisła II - Podlasie
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Bez bramek w meczu Cracovii II. „Dobry prognostyk” 

Rezerwom Cracovii nie udało się przełamać serii bez zwycięstwa, ale przełamały tą niechlubną, związaną z trzema porażkami z rzędu. W piątek zapunktowały za jedno „oczko”, remisując bezbramkowo z Siarką Tarnobrzeg.

– Pierwszy raz od dłuższego czasu kończymy mecz z zerem po stronie strat, to dobry prognostyk –  powiedział trener Cracovii II Krzysztof Mordak, cytowany przez stronę klubowej akademii.

Nie ukrywał, że nie był to porywający mecz, obfitujący w emocje i akcje podbramkowe. Zespoły broniły nisko, nie dopuszczały rywala pod swoją bramką. – Nieliczne szanse wynikały raczej z faz przejściowych – skomentował, licząc, że Cracovia II zgarnie w końcu pełną pulę w najbliższym wyjazdowym meczu z Wisłoką Dębica. 

Cracovia II – Siarka Tarnobrzeg 0:0

Krzysztof Mordak, trener Cracovii II
Krzysztof Mordak, trener Cracovii II
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Licznik Hutnika bije. Podnieśli się po ciosie

Hutnik wciąż czeka na zwycięstwo, które ostatni raz odniósł 17 sierpnia z ostatnim w tabeli GKS-em Jastrzębie 3:0. Licznik bije już do dziesięciu spotkań bez wygranej. 

Hutnik wywiózł punkt ze Stalowej Woli, a trener Krzysztof Świątek nie ukrywał, że jego drużyna bardzo źle weszła w mecz, tracąc gola po stałym fragmencie już w 2. minucie meczu.

– Duży szacunek dla zespołu, bo z każdą kolejną minutą było widać, że wracamy do gry. Utrzymaliśmy dobrą mentalność, realizowaliśmy plan meczowy. Dążyliśmy do zwycięstwa – komentował po meczu.

Krakowskie akcenty w meczu Stal - Hutnik

Wypożyczony z Wisły Kraków bramkarz Stali Jakub Stępak dwa razy musiał wyciągać piłkę z siatki. W tym sezonie tylko dwa razy zachował czyste konto, a prowadzona przez krakowianina, pochodzącego ze sportowej rodziny Macieja Musiała drużyna chce wrócić do I ligi i jak na razie zajmuje miejsce w strefie barażowej.

Wyrównanie Hutnikowi jeszcze w pierwszej połowie dał Szymon Jopek, płaskim strzałem przy słupku trafiając z rzutu wolnego z okolic narożnika pola karnego. Golkiper usiłował interweniować, ale zrobił to niefortunnie, mógł być zasłonięty.

– Ten gol padł w kuriozalnych okolicznościach. Nie mamy prawa tracić takich bramek – opisywał trener Stali. 

W zespole gospodarzy zagrał m. in. Krystian Lelek, który także przed sezonem przeniósł się z Hutnika na Podkarpacie. 

Maciej Musiał, były trener Hutnika
Maciej Musiał, były trener Hutnika

Musiał zawiedziony remisem

Po pięciu minutach drugiej połowy zespół z Krakowa objął prowadzenie, kiedy Karol Szablowski wykorzystał dogranie Mateusza Sowińskiego. Drugi gol Dawida Wolnego po uderzeniu głową w 62. minucie drugi raz w tym meczu doprowadził do remisu. Powtórzył w ten sposób wyczyn sprzed tygodnia, kiedy także dwa razy trafił do siatki bramkarza GKS-u Jastrzębie. Hutnicy byli bardzo blisko zadania ostatecznego ciosu. W doliczonym czasie gry gospodarze wybijali piłkę z linii bramkowej.

– Czuję zawód wynikiem, bo liczyłem, że wygramy to spotkanie – nie ukrywał pochodzący z Krakowa trener gospodarzy, który w poprzedniej kolejce z trybun oglądał Hutnika na Suchych Stawach w starciu z Olimpią Grudziądz.

Podkreślił, że krakowianie potrafią grać w piłkę na dobrym boisku. – Nie mieliśmy kontroli nad meczem. To wynikało z dobrej intensywności przeciwnika – dodawał Musiał.  


Chcieli grać w piłkę. Dużo jakości

Ciągnie za nami się ta seria bez zwycięstwa, ale musimy docenić ten punkt. Stal ma bardzo dużo jakości, a my tej jakości się dzisiaj postawiliśmy. Pierwszy raz jako Hutnik wywozimy z tego trudnego terenu punkt. Obie drużyny chciały grać w piłkę, na boisku było sporo jakości.
Krzysztof Świątek, trener Hutnika

Stal Stalowa Wola – Hutnik Kraków 2:2 (1:1)

Bramki: Wolny (2., 62.) – Jopek (34.), Szablowski (50.).