Małgorzata Wassermann "jedynką" PiS-u, Ziobro na banicji [Rozmowa]

Przed północą, po siedmiu godzinach, zakończyło się ustalanie najważniejszych miejsc na listach Prawa i Sprawiedliwości. Krakowską otworzy Małgorzata Wassermann, a zamknie Jarosław Gowin. Niespodzianką jest brak Zbigniewa Ziobry. Za to odpowiedzialny jest m.in. Ryszard Terlecki.

Dawid Kucińkski, LoveKraków.pl: Panie pośle, kto w końcu będzie jedynką na krakowskiej liście? Pani Małgorzata Wassermann czy poseł Andrzej Adamczyk?

Poseł Ryszard Terlecki, Prawo i Sprawiedliwość: Pani Wassermann.

A pan startuje z którego miejsca?

Z trzeciego.

Sam pan wybierał miejsce, czy czuje się na tyle silnym kandydatem, że jest pewnym zdobycia mandatu?

Nikt nie jest na tyle silny, by na sto procent być pewnym. Różnie bywa…

A kiedy poznamy ostateczne listy? Są już zatwierdzone?

W połowie tygodnia. Są już zatwierdzone, ale jeszcze dokonujemy korekty na dalszych miejscach. Myślę, że listy wpłyną do Warszawy najpóźniej w poniedziałek i jak zaczniemy zbierać podpisy, to również poznamy wszystkich kandydatów.

Zbigniew Ziobro – kiedyś był lokomotywą krakowską.  Na jakim miejscu się znalazł?

Nie ma go w Krakowie.

A gdzie ostatecznie pojawi się jego nazwisko?

Nie chciałbym za dużo mówić…

Jarosław Gowin faktycznie sam wybrał sobie ostatnie miejsce?

Tak – miał to zagwarantowane w zeszłorocznej umowie.

A jeśli chodzi o senat, to czy prawdą jest, że kandydatką będzie pani Godyń-Swędzioł (obecne dyrektor szpitala im. G. Narutowicza w Krakowie)?

Jej kandydatura jest mocno brana pod uwagę.

Ostatnio w mediach społecznościowych można zobaczyć zdjęcia polityków PiS-u, którzy odmalowują szkoły. To początek akcji, którą można nazwać „Polska w remoncie”?

(Śmiech) Nie brałem w tym udziału, zatrzymały mnie obowiązki w Warszawie. Nie znam szczegółów.

Co będzie trzeba naprawić po rządach Platformy w regionie?

Z pewnością taką od lat zaniedbywaną sprawą jest kwestia infrastruktury, w tym obwodnicy i drogi S7.

Na tym będzie się opierać kampania małopolsko-krakowska?

Przede wszystkim będzie dotyczyła kwestii ogólnopolskich – reform, które są niezbędne. Taka jest rola parlamentu.

Uważa pan, że prezydent Andrzej Duda powinien skierować ustawę antysmogową do trybunału czy podpisać i dać gminom narzędzia do walki ze smogiem?

My jako PiS głosowaliśmy przeciwko, ponieważ ustawa ta nie obciąża państwo, tylko zwykłego obywatela. Nie wiem natomiast, jakie decyzje zostaną podjęte w kancelarii.

Powietrze jest jednym z najważniejszych tematów w Krakowie. Z różnych badań wynika, że około 80% mieszkańców jest za zakazem palenia węglem, jeśli istniałyby dopłaty.

Też jestem za tym, ale to zadanie miasta, a nie ludzi, których nie stać na zmianę systemu ogrzewania.

Ale miasto finansuje wymianę pieców i dopłaca do rachunków.

Po pierwsze, jak długo to będzie robić, po drugie, ile…

Czyli PiS będzie konsekwentnie przeciwko takiemu rozwiązaniu, a co wymyśli?

Jesteśmy za tym, by nie obciążały kieszeni obywateli.

To jaka jest alternatywa?

W Krakowie to doprowadzanie sieci ciepłowniczej. W skali kraju zaś zmiana jakości opału, żeby nie zanieczyszczał powietrza  tak, jak teraz. Nie można zamknąć przemysłu węglowego, bo to powoduje szkodliwe efekty.

Na ile mandatów w takim razie pan liczy w naszym okręgu?

Mieliśmy pięć –  liczymy na więcej.