Małopolska Karta Aglomeracyjna: problemy z przetargiem, brak jednego etapu, wysoka cena

Małopolska Karta Aglomeracyjna miała być chlubą województwa małopolskiego. Okazuje się, że projekt będzie zrealizowany tylko w części, bo urzędnicy nie wyrobiliby się w czasie. Wartość m.in. stworzenia aplikacji na telefony oraz produkcji kart to prawie 20 milionów złotych.

W listopadzie zeszłego roku władze Małopolski, Krakowa, Tarnowa, Skawiny oraz Bochni podpisały porozumienie o stworzenie zintegrowanego biletu aglomeracyjnego. Małopolska Karta Aglomeracyjna miała obowiązywać w stolicy województwa oraz Tarnowie i Bochni.

W zamyśle urzędników mieszkańcy posiadający plastikową kartę mieli podróżować na jednym bilecie koleją regionalną, zostawiać samochody na parkingach Parkuj i Jedź lub podróżować autobusami w Krakowie i Tarnowie oraz tramwajami w mieście pod Wawelem.

Porozumienie za 20 mln złotych

Umowę na stworzenie MKA podpisały we wtorek władze województwa oraz wykonawcy, lidera konsorcjum firmy Unicard. – Jest to jeden z kluczowych elementów integracji transportu publicznego na terenie Małopolski. Chcemy, aby komunikacja zbiorowa odgrywała coraz większą rolę. Już teraz inwestujemy bardzo duże środki w zakup nowoczesnego taboru – mówi Marek Sowa, Marszałek Województwa Małopolskiego.

Kontrakt na wykonanie systemu MKA wyniesie prawie 20 milionów złotych. Wykonawca 15,5 miliona złotych dostanie za pracę na etapie inwestycyjnym. 4 miliony złotych z kasy województwa pójdzie na trzyletnie utrzymywanie systemu Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej.

Za całą sumę prywatna firma ma wydrukować 80 tysięcy plastikowych kart, zaaplikować system informatyczny na urządzeniach Krakowskiej Karty Miejskiej oraz Tarnowskiej Karty Miejskiej. Wykonawca zobowiązany został do stworzenia aplikacji na smartfony oraz kupna 130 urządzeń do kontroli biletów.

System ma działać we wrześniu 2015 roku

Na wykonanie zadania firma Unicard ma czas do końca września 2015 roku. – Cały system ma być uruchomiony na jesieni następnego roku. Myślę, że będziemy w stanie dotrzymać terminu – podkreśla Tomasz Bednarski, prezes zarządu Unicard.

– Zadanie musi być rozliczone do tego czasu, bo trzymają nas daty związane z rozliczeniem dotacji z Unii Europejskiej – dodaje Marta Maj, dyrektorka Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie.

Zadanie początkowo było podzielone przez urzędników podległych marszałkowi na dwa fragmenty, ale w ostateczności będzie realizowany tylko pierwszy etap. – Projekt polegający na instalacji tablic informacji pasażerskiej na trasie Kraków–Tarnów został wyłączony z realizacji – mówi Maj.

Problemy z przetargiem

Urzędnicy już od początku realizacji projektu mieli problem z zadaniem. – Rok trwała procedura przetargowa. Z pierwszego przetargu wycofała się firma – tłumaczy dyrektorka zarządu dróg.

Jednak jak sprawdziliśmy w dokumentach przetargowych, to nie firma się wycofała, a dyrektorka Marta Maj unieważniła wyniki postępowania przetargowego. „W przedmiotowym postępowaniu cena oferty z najniższą ceną przekroczyła kwotę, jaką Zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia a Zamawiający nie może zwiększyć tej kwoty do ceny najkorzystniejszej oferty [pisownia oryginalna]” – czytamy w piśmie sygnowanym przez Martę Maj pod koniec czerwca tego roku.