Marsz Azylanta szansą dla zwierzaków ze schroniska

Dziesiątki właścicieli psów i kotów wraz ze swoimi pupilami przejdą ulicami Krakowa 24 maja w Marszu Azylanta. Pochód rozpocznie się o godzinie 11:00 i wyruszy z korony Bulwaru Wiślanego pod pomnik psa Dżoka. W marszu uczestniczyć będą zwierzęta, które kiedyś były bezdomne, a teraz posiadają już swoich właścicieli.

 

Problemy zwierzaków

Schronisko dla bezdomnych zwierząt przy ulicy Rybnej boryka się z wieloma problemami. W placówce znajduje się więcej zwierząt niż jest to przewidziane, a prócz tego nie ma środków na potrzebne remonty. – Największym problemem jest dla nas duża liczba przebywających zwierząt w schronisku – stwierdza kierownik Andrzej Jaworski. – Jest ich zdecydowanie więcej niż powinniśmy mieć. Drugim problemem jest modernizacja schroniska, szczególnie kotłowni, na którą nie mamy pieniędzy. Zamierzamy udać się do władz miasta oraz prywatnych inwestorów z prośbą o pomoc – dodaje.

Pomysł czwartego marszu pojawił się po majowej powodzi z 2010 roku, która należała do jednej z najcięższych w Polsce, a największa od 160 lat fala powodziowa zalała część Krakowa, w tym schronisko. Dzięki dobroci mieszkańców Krakowa setki psów i kotów znalazło dom. – Majowa powódź była sporym wydarzeniem dla schroniska – mówi Agnieszka Urbańczyk, koordynatorka wydarzenia. – Po niej do nowych domów na stałe trafiło 700 zwierzaków. Warto podnosić świadomość społeczną, dotyczącą tego, że psy oraz koty pochodzące ze schronisk, nie są zwierzętami gorszej kategorii i trudno im zaadaptować się w nowym otoczeniu.

Chipy dla psów

Oprócz uświadomienia społeczeństwu roli adopcji zwierząt, finał marszu przewiduje warsztaty dla właścicieli psów. – Pod pomnikiem psa Dżoka przewidziane są warsztaty dotyczące pielęgnacji zwierząt, pokaz pracy psa asystującego osobie niepełnosprawnej oraz darmowa rejestracja psów i ich chipowanie – mówi koordynatorka akcji.

Chipowanie psów jest ważne ze względu na ich szybszy powrót do właścicieli. Elektroniczne znakowanie zwierząt to jedna z metod zapobiegania bezdomności psów. Dzięki temu można szybko ustalić właściciela zagubionego pupila. Odczytu wszczepionego identyfikatora dokonuje się za pomocą specjalnego czytnika. Jest to ważne z punktu widzenia schroniska, ponieważ większość zwierząt tam trafiających to zguby błąkające się po mieście.