Matka uprawiała marihuanę z kolegami syna
Cztery osoby zostały oskarżone o uprawę i sprzedaż narkotyków, w tym matka z synem i jego koledzy. Główny oskarżony, czyli Jakub F., zamówił 50 nasion, z których następnie udało się wyprodukować 2 kilogramy marihuany.
Pieniądze na remont domu
– Narkotyk ten sprzedany został w cenie 11 złotych za gram suszu. Jakub F. chciał w ten sposób zarobić na remont domu. Wspólnie z matką postanowili, że muszą w sposób bardziej profesjonalny zabrać się do produkcji marihuany – opowiada Bogusława Marcinkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
„Przedsiębiorca” wykarczował więc teren pod uprawę i zbudował dwa specjalne tunele, by rośliny miały jak najlepsze warunki do wzrostu. Oskarżeni zakupili też kilkaset nasion oraz nawozy. – Rośliny były regularnie podlewane i pielęgnowane. Pomagała w tym również dziewczyna Jakuba F., która mieszkała u niego co najmniej przez kilka tygodni w okresie, kiedy prowadzona była uprawa. Kilka dni przed zatrzymaniem oskarżeni ścięli część sadzonek, gdyż uznali, że nadaje się już do zbiorów – informuje Marcinkowska.
Matka wzięła winę na siebie
Jak mówi prokurator, w międzyczasie kolega Jakuba F. w wynajmowanym mieszkaniu w Krakowie założył swoją uprawę marihuany, gdzie wykiełkowało mu 20 krzaków, z których po ścięciu i wysuszeniu uzyskał około 600 gramów narkotyku. – Marihuanę sprzedał i częściowo wypalił – dodaje Marcinkowska.
Wszyscy, oprócz Anny L., dziewczyny oskrażornego, częściowo przyznali się do winy. Matka Jakuba F., Agata F., podkreśliła, że uprawa marihuany była wyłącznie na jej własny użytek. – Żadna z osób oskarżonych nie była dotychczas karana. Jakub F. oraz jego matka są tymczasowo aresztowani. Annie L. grozi kara pozbawienia wolności do lat 8, pozostałym oskarżonym od 3 do 15 lat – mówi przedstawicielka prokuratury okręgowej.