Męczarnie Bułgarii z Chinami
To nie był porywający mecz. Z obu stron pojawiało się sporo siatkarskich błędów. Mimo to dostarczył kibicom zgromadzonym w Kraków Arenie sporo emocji. Bułgarzy przegrywali 2:1, aby w końcu wygrać całe spotkanie 2:3.
Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Trener Bułgarii nie zamierzał lekceważyć niżej notowanego rywala i wystawił praktycznie najsilniejszy skład. Mimo to Chiny w niczym nie odstępowały od wyżej notowanego rywala. Dlatego losy pierwszego seta rozstrzygnęły się w końcówce. Bułgaria wygrała pierwszą partię 22:25.
W drugim secie na potęgę mylili się Bułgarzy, ale Chiny nie potrafiły tego w pełni wykorzystać. Dopiero pod koniec seta uwidoczniła się przewaga zawodników z Państwa Środka. Ambitnie zagrali do końca i wyrównali stan meczu na 1:1.
Przegrany set wyraźnie siedział w głowach Bułgarów, co wykorzystali skrzętnie Chińczycy. Po kolejnych skutecznych atakach wyszli na wyraźne prowadzenie. Junacy nie potrafili przełamać skutecznych ataków i sensacja była coraz bliżej. Chiny wygrały bowiem trzeciego seta 25:20.
W czwartym secie wydawało się, że Bułgarzy szybko wrócą na właściwe tory. Długo jednak utrzymywał się wynik remisowy. Tak było do stanu 13:13. Dobrze popracował zagrywką Gradinarov, dzięki czemu Bułgarzy wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Do tego doszedł skuteczny blok i zrobiło się 16:22. Podopieczni Konstantinova nie wypuścili takiej okazji i wygrali doprowadzając do tie-breaka.
Decydującą partię Bułgarzy zaczęli bardzo skutecznie szybko doprowadzając do stanu 3:6. Ale znani z walecznej walki Chińczycy szybko odpowiedzieli kilkoma skutecznymi zagraniami i było tylko 8:9, a po asie serwisowym remis 11:11. Bułgarzy w końcówce wyraźnie zacięli się. Reprezentanci Państwa Środka z kolei punktowali skrótami z pola zagrywek odskakując na dwa punkty. Ale to pierwszego meczbola mieli Bułgarzy. Tie-break rozstrzygnął się na przewagi w stosunku 18:20 dla podopiecznych Konstantinova.
Po meczu powiedzieli:
– Dziś byliśmy blisko wygranej, to był wyrównany pojedynek. Jednak sam wynik nie jest zadowalający. W czwartym secie straciliśmy koncentrację i możemy mieć o to pretensje tylko do siebie. Chcieliśmy podziękować organizatorom i przedstawicielom Polskiego Związku Piłki Siatkowej za szansę gry tutaj. Mogliśmy zmierzyć się z trzema czołowymi zespołami na świecie. To ważne na etapie przygotowań do mistrzostw świata, bo ten turniej będzie najważniejszy –przyznał po meczu Weijun Zhong.
– Turniej jest bardzo dobrze zorganizowany, jak zwykle w Polsce. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy tutaj zagrać. Chiny nie są zespołem, z którym gra się łatwo, dlatego cieszy nas ta wygrana. Możemy być zadowoleni z występu tutaj. Popełniliśmy sporo błędów w zagrywce i kontratakach, ale mamy jednak powody do radości. Pamiętajmy, że teraz nie jest czas na prezentowanie swojej najwyższej formy, taka powinna przyjść na mistrzostwa świata – ocenił Todor Aleksiev
Chiny–Bułgaria 2:3 (22:25, 25:22, 25:20, 17:25, 18:20)