„Metro nam się należy”. Aleksander Miszalski apeluje do posłów o miliardy dla Krakowa

– Metro nam się należy. Chcemy pieniędzy na jego budowę od państwa – mówił prezydent Krakowa Aleksander Miszalski podczas posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury w magistracie.

To jedno z najmocniejszych wystąpień prezydenta w sprawie przyszłości transportu w Krakowie. 

Miszalski przekonywał, że miasto doszło do granic wydolności obecnego systemu, a bez decyzji na poziomie państwowym nie będzie w stanie dalej go rozwijać.

350 milionów pasażerów i rosnące koszty

Prezydent podkreślał, że Kraków jest nie tylko miastem, ale centrum transportowym całego regionu.

– To nie jest tylko transport dla mieszkańców Krakowa. Pełnimy rolę znacznie szerszą niż nasze granice administracyjne – mówił.

W 2025 roku komunikacja miejska przewiozła 350 mln pasażerów. Jednocześnie system staje się coraz droższy w utrzymaniu. W ciągu pięciu lat koszty transportu wzrosły o blisko 80 procent.

Wpływy z biletów pokrywają dziś mniej niż 40 proc. wydatków. Resztę dopłaca miasto. W przypadku linii aglomeracyjnych w 2026 roku koszt ich funkcjonowania ma wynieść 254 mln zł, z czego aż 176 mln zł pochodzić będzie z budżetu Krakowa.

„Nie czekamy, ale potrzebujemy wsparcia”

Sejmowa komisja infrastruktury
Sejmowa komisja infrastruktury
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Aleksander Miszalski zaznaczył, że mimo rosnących kosztów miasto inwestuje w transport – zarówno w nowy tabor tramwajowy i autobusowy, jak i rozwój infrastruktury.

– Nie czekamy na państwo. Jeśli inwestujemy tak dużo z własnych środków, oczekiwalibyśmy także wsparcia państwa polskiego – mówił.

W jego ocenie brakuje trwałych mechanizmów finansowania transportu metropolitalnego oraz spójności między działaniami rządu i samorządów.

Prezydent zwrócił też uwagę na system ulg ustawowych. – W kolei są one rekompensowane, w transporcie miejskim już nie. To rozwiązanie niesprawiedliwe dla samorządów – podkreślał.

System na granicy wydolności

Sejmowa komisja infrastruktury
Sejmowa komisja infrastruktury
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Zdaniem władz miasta Kraków powoli dochodzi do granicy możliwości obecnego modelu transportowego.

Do miasta codziennie wjeżdża ponad 250 tys. samochodów. Jednocześnie rośnie liczba mieszkańców, turystów i studentów, co dodatkowo obciąża system.

Ten system przestaje odpowiadać potrzebom. Nie da się tego rozwiązać wyłącznie własnymi narzędziami.
Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa

Szczególnie widoczne jest to w komunikacji tramwajowej. – Tramwaje nie mieszczą się już w centrum, na Czerwonych Makach czy w innych częściach miasta – zaznaczył.

Kolej, parkingi i rowery – ale to za mało

Sejmowa komisja infrastruktury
Sejmowa komisja infrastruktury
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Miasto rozwija alternatywne formy transportu. W Krakowie działa obecnie 10 parkingów park and ride, a dwa kolejne są w budowie. Rozwijana jest także sieć rowerowa.

Celem jest osiągnięcie 15 proc. udziału ruchu rowerowego w całym transporcie. Problemem – jak wskazał prezydent – jest brak ciągłości infrastruktury, wynikający z braku dostępnych narzędzi do pozyskiwania gruntów, także od państwa.

– Bez zwiększenia przepustowości kolei i działań PKP PLK nie poradzimy sobie – mówił.

Metro jako odpowiedź na ograniczenia

Przebieg linii metra
Przebieg linii metra
Wydział Strategii i Funduszy Europejskich / Urząd Miasta Krakowa

Najważniejszym elementem wystąpienia był jednak temat metra. Prezydent jednoznacznie wskazał, że miasto nie ma już przestrzeni na rozwój transportu naziemnego.

– My dziś nie zadajemy sobie pytania, czy metro jest potrzebne. Metro jest Krakowowi potrzebne – podkreślił.

Według założeń metro ma połączyć kluczowe obszary miasta – miejsca pracy, nauki i zamieszkania – i odciążyć przeciążoną sieć tramwajową.

„Bez państwa się nie da”

Sejmowa komisja infrastruktury
Sejmowa komisja infrastruktury
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Miszalski jasno zaznaczył, że Kraków nie jest w stanie samodzielnie sfinansować tej inwestycji.

– W Europie nie ma miasta, które zrealizowało metro wyłącznie z własnych środków – mówił.

Podkreślił, że metro to nie tylko projekt transportowy, ale także inwestycja o znaczeniu strategicznym – również w kontekście bezpieczeństwa.

– To infrastruktura, która może pełnić funkcję schronienia – zaznaczył.

Apel do rządu

Sejmowa komisja infrastruktury
Sejmowa komisja infrastruktury
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Prezydent przekonywał, że Kraków nie może zostać pominięty w kluczowych inwestycjach infrastrukturalnych państwa.

– Metro to uzupełnienie największych projektów w Polsce. Kraków nie może być wykluczony – mówił.

Kraków jest największym miastem w Europie bez metra. Ta inwestycja się nam należy.
Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa