Metro w Krakowie to leczenie kompleksów wobec Warszawy?

Temat metra w Krakowie rozgrzewa serca i umysły mieszkańców i specjalistów od wielu lat. Niektórzy uważają jednak, że pomysł takiej inwestycji w naszym mieście jest absurdalny i to jedynie leczenie kompleksów wobec stolicy naszego kraju.

Istotnym wydarzeniem w historii projektu budowy podziemnej komunikacji w Krakowie było referendum, które ogłosił Jacek Majchrowski. Jego wyniki pokazały, że zdecydowana większość krakowian, którzy wzięli udział w głosowaniu, jest za budową metra w mieście. W tej sytuacji urzędnicy zabrali się do pracy, choć trzeba przyznać, że dość powolnej i niezbyt owocnej w efekty.

Teraz pojawia się kolejna okazja do poruszenia tego tematu. Jak bowiem donosi Gazeta Wyborcza, lokalni politycy Prawa i Sprawiedliwości chcą mocno lobbować u prezydenta Dudy oraz krakowskich ministrów, by ci poparli projekt inwestycji i by rząd w Warszawie wsparł finansowo budowę metra w Krakowie. Warto przypomnieć, że stolica otrzymała duże wsparcie finansowe na budowę swoich linii metra właśnie z rządu centralnego.

Temat rozgrzał już nie tylko naszą lokalną społeczność. W tej sprawie wypowiedział się portal Natemat.pl. Na swojej facebookowej stronie umieścili wpis, który brzmi: "Koszt budowy metra w Krakowie – 3 mld zł. Leczenie kompleksów wobec Warszawy – bezcenne...". Swoje zdanie na temat treści tego wpisu wyrazili już internauci w komentarzach pod nim. Czytamy w nich m.in.: "Komentarz umieszczającego na fb zgodny z zasadą, że wszystkie większe inwestycje w miastach innych niż stolyca służą głównie leczeniu kompleksów? To idąc tym tropem budowa drugiej linia metra w Warszawie była spowodowana kompleksami względem Paryża czy Londynu?", "Słaby komentarz - dlaczego Kraków, drugie miasto w Polsce, nie mógłby mieć metra? Czy w Niemczech korzystają z metra tylko mieszkańcy Berlina, we Francji Paryża, Wlk. Brytanii - Londynu?".

Czy faktycznie budowa metra w naszym mieście jest jedynie leczeniem kompleksów wobec stolicy? Czy może tak trudna i droga inwestycja jest nam potrzeba? Weźcie udział w ankiecie, czekamy na Wasze głosy!