Metro za 15 miliardów? Radni nie wierzą w wyliczenia miasta

Czy Kraków naprawdę stać na metro? Podczas dyskusji na komisji infrastruktury padły pytania o nierealne kwoty, brak gwarancji finansowania i koszty, które mieszkańcy będą ponosić przez lata.

W poniedziałek komisja infrastruktury rady miasta zajmowała się dotychczasowymi efektami przygotowań do budowy metra w Krakowie. Wiceprezydent Stanisław Mazur przypomniał, że jesienią przedstawiony został planowany przebieg linii, z 29 stacjami. Metro ma kursować z dużą częstotliwością, a jednym z najważniejszych elementów projektu ma być pełna autonomiczność systemu.

Jak podkreślał Mazur, miasto prowadzi szerokie konsultacje z firmami i instytucjami związanymi z budową i obsługą metra.

Jednym z najbliższych kroków ma być ogłoszenie przetargu na badania geologiczne i hydrologiczne. Według zapowiedzi ma to nastąpić jeszcze w maju. Badania mają potrwać około roku, ponieważ – jak tłumaczył wiceprezydent – muszą być prowadzone o różnych porach roku. 

Mazur zaznaczał, że Kraków ma generalnie korzystne warunki do budowy metra, choć część danych geologicznych wciąż wymaga uzupełnienia. Planowane tunele mają przebiegać na głębokości od około 14 do 25 metrów. Takie rozwiązanie ma chronić historyczną tkankę miasta i zabytki znajdujące się bliżej powierzchni ziemi.

Bez maszynistów

Wiceprezydent dużo miejsca poświęcił kwestii autonomicznego metra, czyli systemu działającego bez maszynistów. Według przedstawianych założeń autonomiczne pociągi mogłyby kursować nawet co 60 sekund. Miasto liczy też na niższe koszty eksploatacji i zużycia energii.

Mazur mówił, że trwają prace nad przygotowaniem odpowiednich przepisów dla autonomicznego metra w Polsce. W działania zaangażowane są m.in. Ministerstwo Infrastruktury, Metro Warszawskie i Urząd Transportu Kolejowego.

Władze miasta podkreślają również kwestie bezpieczeństwa. Według Mazura przyszłe metro mogłoby pełnić funkcję schronienia dla mieszkańców w sytuacjach kryzysowych. Miasto prowadzi rozmowy dotyczące możliwości wykorzystania środków przeznaczanych przez rząd na rozwój infrastruktury ochronnej.

Duży przetarg na dokumentację

W najbliższych miesiącach miasto chce ogłosić także duży przetarg dotyczący przygotowania dokumentacji przedprojektowej. Chodzi m.in. o studium wykonalności, koncepcję techniczną, dokumenty środowiskowe i program funkcjonalno-użytkowy.

– Chcemy, żeby w roku 2030 wszystkie stosowne dokumenty, które są potrzebne dla realizacji tego projektu, były w posiadaniu miasta Krakowa – stwierdził Stanisław Mazur.

Budowa drugiej linii metra M2 w Warszawie
Budowa drugiej linii metra M2 w Warszawie
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Nierealne kwoty?

Radny Maciej Michałowski z klubu Prawa i Sprawiedliwości kwestionował zapowiedzi dotyczące rządowego i unijnego wsparcia finansowego i dopytywał o szanse na takie środki. Pytał też o realne terminy i o to, jaka miejska jednostka ma ogłosić przetarg na badania geologiczne.

Radny Michał Starobrat z klubu Kraków dla Mieszkańców dopytywał o to, czy zaprezentowana w ubiegłym roku trasa jest ostateczna. – Zaczynamy od samego końca. Mówimy o tym, że to ważne, aby metro było autonomiczne, a nie mamy ostatecznie określonej trasy. W których miejscach będą prowadzone te badania? – dopytywał.

Jako nierealne oceniał założenia finansowe. Powoływał się na ceny z Warszawy, znacznie wyższe niż wskazywane w Krakowie szacunki 15 mld zł.

To jest nierealna kwota. Zaczynacie już powoli wydatkować publiczne środki, ale może dojść do sytuacji, że nie zapewnicie środków na budowę metra, a jakieś pieniądze będą już wydatkowane – mówił. – Dlaczego kilometr metra w Warszawie kosztuje półtora miliarda, a u nas ma kosztować pół miliarda? – pytał.

Jak oceniał, nie można opierać się tylko na obietnicach rządu, ponieważ mogą nie doczekać się spełnienia. Potrzebne byłyby natomiast konkretne gwarancje.

Stacja metra w Warszawie
Stacja metra w Warszawie

Radny Łukasz Maślona pozytywnie ocenił informacje o dużej głębokości, na jakiej miałby być drążony tunel. Dopytywał natomiast o zapowiadane przetargi na badania geologiczne i dokumentację – czy rozpisanie dwóch osobnych zamówień w podobnym czasie nie stworzy chaosu.

Podobne wątpliwości zgłaszał radny Grzegorz Stawowy. – Będzie trudno przygotować dokumentację techniczną bez wiedzy o tym, jak wygląda geologia – mówił.

Co po budowie?

– Kiedy pokażecie nam państwo realne koszty funkcjonowania tego metra? – pytał radny PiS Mariusz Kękuś. Jak mówił, to kluczowe pytanie, ważniejsze nawet od finansowania samej budowy. Podkreślał, że metro po pierwsze będzie wymagało dużych kosztów samego utrzymania, a po drugie – wpłynie na funkcjonowanie istniejącej już obecnie infrastruktury, która być może będzie wymagała dużych zmian.

– Mamy już w Krakowie taką inwestycję jak na przykład Wesoła, gdzie kupiliśmy teren w centrum miasta za potężne pieniądze, a później przez kilka lat miasto nie wiedziało co z tym zrobić. To jest rzecz niedopuszczalna. To samo dotyczy trzeciej obwodnicy: miasto wybudowało Trasę Łagiewnicką i brakuje kontynuacji. W taki sposób się realizuje inwestycje w tak potężnym mieście – komentował.

Budowa drugiej linii metra M2 w Warszawie
Budowa drugiej linii metra M2 w Warszawie
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

To nie był kaprys

– Wytyczenie tej trasy to nie był kaprys czy malowanie flamastrem po mapie – bronił dotychczasowych ustaleń wiceprezydent Mazur. Kluczowym kryterium było to, jak dużą część populacji może obsłużyć wybudowana linia.

To właśnie na tej trasie mają być prowadzone badania geologiczno-hydrologiczne. Prezydent zastrzegał jednak, że to nie koniec dyskusji: kolejnym terenem, który w dalszej przyszłości miałby został obsłużony przez nową linię metra, byłby rejon Rybitw.

Przekonywał, że obecna kolejność działań jest właśnie tą, jaka jest logiczna i uzasadniona. Wyniki badań geologicznych mają być wykorzystywane przez firmę przygotowującą dokumentację, ponieważ jej zadanie będzie bardziej rozłożone w czasie.

Próbował uspokajać radnych co do rządowych deklaracji o finansowaniu inwestycji. – Wierzę, że wtedy, kiedy te dokumenty przygotujemy, to wsparcie się pojawi, bo to jest interes państwa – komentował Stanisław Mazur.

– Sprawdzaliśmy to wielokrotnie. Ta kwota jest wystarczająca – mówił wiceprezydent w odniesieniu do kosztów budowy. Jak przekonywał, to kwestia różnych czynników, w tym innej technologii budowy czy innych gruntów.