Miasto nie sprzeda kamienicy pod Wawelem. Co w niej może powstać?
Nieruchomość, zgodnie z opisem dołączonym do projektu uchwały o wystawieniu na sprzedaż, jest w bardzo złym stanie. Wymaga generalnego remontu, który obejmie: osuszenie i odgrzybienie zawilgoconych ścian, odnowienie zniszczonej elewacji i dachu, a także wymianę stolarki oraz zapadniętych posadzek. Kamienica widnieje w gminnej oraz wojewódzkiej ewidencji zabytków. Kilka lat temu została wstępnie wyceniona na 5,6 mln zł.
Jaki pomysł na kamienicę?
Jedną z obietnic wyborczych Aleksandra Miszalskiego było zaprzestanie wyprzedaży miejskiego majątku, zwłaszcza mieszkań i nieruchomości z potencjałem. Dlatego do procedury przetargowej w tym przypadku nie doszło.
Jak dodaje, kamienica jest planowana do zagospodarowania w celu społecznym lub artystyczno-kulturalnym. Nie jest to jednak pewne. – Kwestia zarówno szczegółowego celu, jak i modelu zagospodarowania nieruchomości nie została jeszcze przesądzona – przyznaje Piekoszewska.
Wiele zależy od pieniędzy
Równie ważną, jeśli nie istotniejszą jest kwestia pozyskania środków na remont i adaptację budynku. Pytanie też, ile miasto daje sobie czasu na rewitalizację nieruchomości.
– Podjęcie decyzji w tej sprawie planowane jest na przestrzeni najbliższych lat i jednym z kluczowych elementów mających wpływ na jej ostateczny kształt, będzie możliwość pozyskania finansowania zewnętrznego – odpowiada przedstawicielka magistratu.
– Słyszałem, że stan budynku nie jest najlepszy. Rozmawialiśmy kiedyś o tej lokalizacji w kontekście mieszkań, ale urząd nie za bardzo był przekonany do tego pomysłu. Mam nadzieję, że zaproponowana propozycja wykorzystania tej lokalizacji będzie sensowna – komentuje Tomasz Leśniak, przewodniczący Komisji Mienia i Mieszkalnictwa Rady Miasta Krakowa.