Miasto otworzy żłobki. Dzieci chce posłać mniej niż połowa rodziców

Około 35 procent rodziców korzystających z miejskich żłobków zadeklarowało, że od 11 maja powierzy im opiekę nad dziećmi. Na otwarcie przedszkoli trzeba jeszcze poczekać.

Rząd zezwolił samorządom na wznowienie pracy żłobków i przedszkoli od 6 maja, ale wiele z nich nie zdecydowało się na to w pierwszym możliwym terminie. Władze podkreślały, że muszą się odpowiednio przygotować.

W poniedziałek działalność wznowi 21 żłobków samorządowych i osiem prowadzonych ban zlecenie miasta. Zamknięta będzie tylko jedna publiczna placówka, która ma siedzibę w akademiku, co utrudnia zachowanie niezbędnych zasad bezpieczeństwa.

W żłobkach jest łącznie ponad 2840 miejsc. Po uwzględnieniu limitów wynikających z zasad sanitarnych związanych z epidemią mogą przyjąć 831 dzieci. Początkowo chęć skorzystania z opieki zgłosiło 40 procent rodziców, aktualnie około 35 procent z nich deklaruje posłanie dzieci do żłobków od 11 maja.

Przedszkola później

Kraków wciąż przygotowuje się na wznowienie działalności przedszkoli. Władze zwróciły się do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej o przesłanie wytycznych i standardów, które powinny zostać spełnione przez przedszkola, w tym przedszkola, do których uczęszczają dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych.

– Poprosiliśmy też m.in. o informacje dotyczące kwestii zapewnienia środków ochrony osobistej pracownikom przedszkoli – mówi zastępca prezydenta Krakowa Anna Korfel-Jasińska.

Do samorządowych przedszkoli uczęszcza 17 216 dzieci. Z danych przesyłanych do wydziału edukacji przez dyrektorów wynika, że około 12 procent rodziców chce posłać dzieci do przedszkoli, gdy zostaną one otwarte.