Miasto „przypomni” dyrektorom, żeby sprawdzać nowych pracowników

Od października m.in. dyrektorzy szkół czy przedszkoli mają obowiązek korzystać z Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym w odniesieniu do osób, które zostaną zatrudnione w danej placówce. Jak informuje magistrat, dyrektorzy jednak nie muszą informować swoich zwierzchników o tym, czy to robią.

Nie jest nowością, że aby pracować w szkole czy przedszkolu należy przedstawić dyrektorowi informację z Krajowego Rejestru Karnego przed nawiązaniem stosunku pracy. Jednak teraz kierujący placówkami, w których znajdują się dzieci, sami mogą sprawdzać, czy dana osoba nie ma na swoim sumieniu przestępstwa seksualnego.

– Funkcjonujące dotychczas przepisy nakładały na nauczycieli oraz dyrektorów szkół obowiązek realizacji zadań mających na celu zapewnienie uczniom bezpieczeństwa – mówi Dariusz Nowak, rzecznik prasowy krakowskiego magistratu.

Nie muszą, ale im przypomną

Nowak podkreśla też, że dyrektorzy nie są zobligowani do informowania o tym, w jaki sposób i czy w ogóle korzystają z rejestru. Przedstawiciel urzędu miasta dodaje, że to dyrektor odpowiada za politykę kadrową placówki.

– Równocześnie informuję, że zostanie przekazane dyrektorom szkół przypomnienie o konieczności uzyskania informacji z Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym w odniesieniu do osób, które zostaną zatrudnione w szkole – zaznacza Dariusz Nowak.

W Krakowie cisza

W publicznej części rejestru, która zwiera najgroźniejszych przestępców seksualnych, nie ma nikogo, kto aktualnie przebywa w Krakowie lub najbliższych miastach. Sześć osób pochodzących z Krakowa znalazło się w spisie, jednak przebywają one w innych miejscowościach.