Miasto zaczyna wiercić pod metro. Najpierw sprawdzi, co jest pod ziemią
Zanim koparki, najpierw odwierty
Kraków robi pierwszy konkretny krok w stronę metra. Urzędnicy ogłaszają przetarg na badania geologiczne wzdłuż planowanych linii podziemnej kolejki.
Chodzi o to, by sprawdzić, z jakimi skałami, warstwami gruntu i wodą będzie musiała zmierzyć się przyszła inwestycja. Bez tych danych nie da się odpowiedzialnie zaprojektować tuneli ani stacji.
Łukasz Szewczyk, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich, tłumaczy, że to początek większego pakietu prac.
– Pierwszy przetarg to opracowanie geologiczne, czyli tak naprawdę zweryfikowanie terenu Krakowa pod względem dokładnej budowy geologicznej – mówi.
To na tych wynikach mają się później oprzeć projektanci metra.
Północ już zbadana, południe to biała plama
Część miasta jest już nieźle rozpoznana, bo badania prowadzono przy okazji wcześniejszych prac nad tzw. premetrem. Chodzi głównie o północ i centrum.
– W tej części chodzi głównie o uzupełnienie wiedzy w miejscach, gdzie skorygowano przebieg metra w stosunku do dotychczasowego wariantu – wyjaśnia Szewczyk.
Znacznie gorzej wygląda sytuacja po południowej stronie Wisły.
– Jeśli chodzi o południową część, rozpoznanie geologiczne jest dużo bardziej szczupłe. Miasto ma tam niewiele badań. Stąd ten element zamówienia jest szczególnie ważny – podkreśla dyrektor. To właśnie tam trzeba będzie wykonać najwięcej odwiertów, by uniknąć niespodzianek już w trakcie budowy.
Miasto na warstwach historii
O tym, dlaczego w Krakowie nie da się projektować metra „na oko”, przypomina prof. Andrzej Szarata, rektor Politechniki Krakowskiej. Zwraca uwagę, że pod chodnikiem i jezdnią w centrum kryje się gruba warstwa historii.
– Kraków jest miastem, w którym przyjmuje się głębokość warstw antropogenicznych, czyli tych związanych z działalnością człowieka, na około 12 metrów. To mocno determinuje głębokość drążenia tuneli – tłumaczy.
Profesor podkreśla też, że mówimy o mieście wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO. – Każda, nawet najdrobniejsza ingerencja musi być bardzo dobrze przemyślana, musi być absolutnie odpowiedzialna. Nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której jakiś fragment inwestycji wpłynie w sposób negatywny na miasto – zaznacza.
Dlatego zanim w ziemi pojawią się tarcze drążące, trzeba dokładnie wiedzieć, co jest pod płytami Rynku czy kamienicami przy Alejach.
Co dalej z przygotowaniami do metra
Geologia to dopiero pierwszy etap. Po zebraniu danych miasto chce zlecić duży pakiet dokumentacji: od studium wykonalności, przez koncepcję techniczną i materiały do decyzji środowiskowej, aż po program funkcjonalno‑użytkowy.
Dopiero po połączeniu tego wszystkiego w całość będzie można precyzyjnie wskazać przebieg tuneli, przewidywane koszty i realny harmonogram inwestycji.