Michał Pazdan przed meczem z Chrobrym: Nie będziemy się zmieniać
Trener Kazimierz Moskal stoi przed szansą trzeciego awansu do ekstraklasy. Kilka lat temu dwukrotnie czynił do z Łódzkim Klubem Sportowym. Przed Wieczystą decydujące spotkanie. W niedzielę o godz. 20:45 na stadionie Wisły Kraków podejmie Chrobrego Głogów.
Dwa razy gospodarzem
39-letni Michał Pazdan, środkowy obrońca i kapitan zespołu, zwraca uwagę na okoliczności sprzyjające Wieczystej w barażach rozgrywanych co trzy dni. Zawodnicy Żółto-czarnych nie tracą czasu na podróże i mają w nogach mniej rozegranych minut. Do finału weszli po zwycięstwie 3:2 w podstawowym czasie gry. Chrobry u siebie zaliczył dogrywkę i rzuty karne, a do tego jego zawodników czeka wyjazd pod Wawel.
– To są mecze, które po prostu trzeba wygrać. Trochę w nich grałem, także rok temu, i nie są łatwe – podkreśla były reprezentant Polski.
Polonia jednym elementem zaskoczyła podopiecznych Moskala. Goście ze stolicy kilka razy zdecydowali się na bardziej bezpośrednią grę, rzucając piłki za linię obrony. Z tego wzięły się kłopoty Wieczystej: gol na 1:1 i czerwona kartka Aleksandara Djermanovicia.
Siła drużyny Wieczystej Kraków
Grając w osłabieniu przez całą drugą połowę, Krakowianie obrali sobie za cel próbę dłuższego utrzymania się przy piłce.
W dużej mierze się to udawało, Polonia nie zepchnęła Wieczystej do głębokiej defensywy.
W sezonie zasadniczym Wieczysta miała drugi najlepszy atak ligi. W 34 meczach strzeliła 70 goli. Straciła sporo, 47, więc spotkania z jej udziałem nie były nudne.
– Nasze mecze są fajne do oglądania. My gramy dla kibiców, po prostu fajnie, ładnie. Taki jest nasz styl, nie będziemy się zmieniać, bo daje nam punkty – kończy kapitan drużyny.