Michał Rakoczy spadł w hierarchii Cracovii. „Zmiana środowiska może być dużym krokiem do przodu”

Wielkimi krokami zbliża się zamknięcie okna transferowego (9 września). Trener Dawid Kroczek nie kryje, że z jego zespołu może odejść Michał Rakoczy, który do Pasów trafił jako 13-latek.

Urodzony w Jaśle ofensywny zawodnik trafił pod Wawel przed sezonem 2015/2016 do zespołów juniorskich. W 2018 zadebiutował w ekstraklasie, w której zaliczył dla Cracovii 101 występów. Rok spędził na wypożyczeniu do pierwszoligowej Puszczy Niepołomice (2020/2021), gdzie dojrzał i po powrocie stał się motorem napędowym Cracovii. Ostatnio gra jednak bardzo mało. W sześciu spotkaniach zaliczył tylko 150 minut. Sezon zaczął w wyjściowym składzie, ale ostatnio, przeciwko Górnikowi Zabrze, nie podniósł się z ławki.

Michał Rakoczy ma probolemy w Cracovii

– Ostatnie mecze pokazały dużą mobilność pod kątem wyboru składu i zmian. Każdy, który pojawia się na boisku lub potem wchodzi, z reguły wnosi bardzo dużo dobrego. Michał to zawodnik o bardzo dużym potencjale sportowym, jest bardzo długo w Cracovii i może być tak, że zmiana środowiska spowodowałaby, że zrobiłby bardzo duży krok do przodu. Niezależnie od tego, czy zawodnik jest młody, czy starszy, w pewnym momencie następuje stagnacja. Jest rywalizacja i nikomu nie mogę zagwarantować, że będzie grał, bo podejmujemy decyzje optymalne dla zespołu – tłumaczy Dawid Kroczek, trener Cracovii.