Miejscowy plan dla ul. Lea ma ogromne znaczenie [ROZMOWA]

Z zaprzysiężonym pod koniec października radnym Miasta Krakowa Bogdanem Smokiem rozmawiamy o priorytetach na czas pracy w radzie miasta.

Jest Pan radnym od miesiąca, ale nie jest to Pana pierwsza styczność z Radą Miasta Krakowa. Łatwo było wejść w nową rolę, czy coś się zmieniło od kadencji 2010-2014, kiedy pełnił Pan mandat radnego?

Bogdan Smok, radny Miasta Krakowa: Wszystko odbyło się płynnie, zostałem mile powitany przez koleżanki i kolegów radnych, za co im serdecznie dziękuję.

W rozmowach przy okazji zaprzysiężenia jako priorytet wskazywał Pan m.in. prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla ul. Lea. Jakie ma on znaczenie dla mieszkańców?

Powiem, że ma ogromne znaczenie. Pierwsza koncepcja planu „Lea” została zupełnie wycofana. Powstał nowy projekt, który faktycznie uwzględnia bardzo wiele postulatów wysuwanych przez mieszkańców, radę dzielnicy, organizacje pozarządowe czy zarządy wspólnot. Na spotkaniu członków Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska z udziałem projektantów przedstawiłem 12 punktów spornych, które wymagają jeszcze przeanalizowania przez planistów, w tym potrzebę ochrony budynku modernistycznego Centralnego Ośrodka Chłodnictwa „COCH” przy ul. Lea 116, wraz z mozaiką Andrzeja Rochackiego. Wygląda na to, że powinny zostać uwzględnione. Liczę na to, że uda się szybko uchwalić ten plan nie dopuszczając do chaotycznej zabudowy na podstawie „wuzetek”.

Co by Pan jeszcze wskazał jako ważne sprawy do załatwienia, z którymi zwracają się do Pana mieszkańcy?

Jestem członkiem zespołu zadaniowego zajmującego się kwestiami powodziowymi. Zwróciliśmy m.in. uwagę na problem podtapiania osiedla Widok i Widok Zarzecze. To rejony położone niżej niż zabudowywane okolice ulic Tetmajera czy Katowickiej. Przy intensywnych opadach osiedla są zalewane, a każda kolejna inwestycja zmniejsza powierzchnie biologicznie czynne, ograniczając swobodne wsiąkanie wody w ziemię. Po ostatniej ulewie ulicą Na Błonie płynął potok, a ciśnienie wody było tak duże, że pokrywy studzienek fruwały w powietrzu nad buchającymi gejzerami wody z kanalizacji opadowej. Miasto podjęło ten temat i po inwentaryzacji kanalizacji opadowej jest planowana budowa kolektora w ulicy Zarzecze. To ważny krok i będę w tym nadal uczestniczył jako radny.

Teraz przed radą kilka ważnych tematów. Po pierwsze: budżet na kolejny rok. Czego się Pan spodziewa na przedświątecznej sesji?

Mam nadzieję, że Prezydent przyjmie poprawki zgłoszone przez radnych klubu Platforma-Koalicja Obywatelska, ja też przedstawię swoje propozycje.

Co znajdzie się na tej liście?

To np. zadania dotyczące remontów ulic i chodników. Ponadto zaproponowałem rozpoczęcie przygotowania koncepcji przebudowy ul. Wieniawy-Długoszowskiego na krótkim odcinku od ul. Zielony Most do posesji nr 44, co pozwoliłoby na podpisanie umowy z PKP PLK i podjęcie dalszych kroków w stronę realizacji. To będzie trochę trwało, ale trzeba zacząć od koncepcji, która pokaże, jaki będzie zakres inwestycji.

Bronowice przygotowują się też do przyszłorocznego poszerzenia strefy płatnego parkowania.

Rada miasta uchwaliła poszerzenie strefy płatnego parkowania o nowe sektory w obszarze: od północy tory kolejowe, od wschodu ul. Głowackiego i Piastowska a od południa i zachodu ul. Armii Krajowej. Obecnie trwają dalsze prace nad projektem organizacji ruchu w strefie płatnego parkowania. Do pierwszej zaproponowanej wersji wpłynęło sporo uwag od mieszkańców. Udało mi się przeprowadzić wizję lokalną z udziałem pracowników Wydziału Miejskiego Inżyniera Ruchu, omówiliśmy każdą uwagę, przeszliśmy każdą ulicę, wszystko zostało zanotowane. Mam nadzieję, że poprawiony projekt spełni oczekiwania mieszkańców i będę starał się tego dopilnować. Chciałbym też przy okazji zwrócić uwagę na inną kwestię, której oczekują mieszkańcy, a mianowicie kontynuowanie wykupu terenów pod parki czy skwery w celu ich zagospodarowania. Dobrym przykładem jest Park Młynówka Królewska, gdzie Wydział Skarbu na wnioski dzielnicy stopniowo, ale konsekwentnie wykupuje tereny z przeznaczeniem na cele publiczne. Uważam, że na ten cel pieniędzy nie może zabraknąć.