Miejski szpital tonie w długach. Zalega z płatnościami nawet firmie dostarczającej posiłki dla pacjentów

Szpital im. Narutowicza zalega swoim kontrahentom ponad 133 mln zł. Placówka ma dług m.in. wobec firmy dostarczającej posiłki pacjentom oraz wobec Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

O tym, że Szpital im. Narutowicza ma problemy finansowe, mówi się już od dłuższego czasu. Dotarliśmy do szczegółów tej sprawy. Jak podkreślają obecne władze lecznicy, długi względem kontrahentów są gigantyczne. Tymczasem realizują oni istotne usługi na rzecz placówki, w tym również te najbardziej podstawowe, jak zaopatrzenie szpitala w wodę, energię elektryczną oraz cieplną, ale również w leki, krew czy produkty biurowe.

Kontrole i audyty

W listopadzie tego roku poprzednia dyrektorka szpitala Renata Godyń-Swędzioł mówiła w „Dzienniku Polskim”, że każdy szpital w Polsce ma wielomilionowe długi. – Zarządzałam Szpitalem Narutowicza przez 22 lata i nie przypominam sobie jakiejkolwiek wizyty komornika. Wiadomo, raz było lepiej, raz było gorzej. Regularnie mieliśmy kontrole, audyty i nigdy nie mieliśmy problemu z takimi długami, jak jest to teraz od około pół roku – stwierdziła Godyń-Swędzioł.

Z kolei w oświadczeniu przesłanym do mediów napisała: „Osoby nie znające podstawowych mechanizmów finansowych mogą zadawać pytanie, jak to możliwe, że Szpital wykazywał corocznie dodatni wynik finansowy przy dużej skali zobowiązań. Jednostki mogą wykazywać stosowną rentowność pomimo wysokiego zadłużenia, co najlepiej obrazuje efekt dźwigni finansowej. Rentowność i zadłużenie to nie są dwie odrębne rzeczywistości, to są dwa czynniki jednego procesu finansowego”. Dodała, że „za jej kadencji placówka wykazywała adekwatny wynik finansowy pomimo zmieniających się uwarunkowań zewnętrznych, na które kierownictwo nie miało wpływu”.

W urzędzie miasta twierdzą, że za poprzedniej dyrekcji sytuacja finansowa szpitala była na bieżąco analizowana. – Gmina udzieliła m.in. pożyczki dla placówki, dokonała poręczenia kredytu bankowego, udzielała dotacji inwestycyjnych – mówi Katarzyna Misiewicz z magistratu. I dodaje, że 29 listopada zakończyły się czynności kontrolne, zlecone przez prezydenta. Dotyczyły właśnie sytuacji finansowej placówki. – Trwa opracowanie protokołu z przeprowadzonej kontroli – dodaje Misiewicz. Zapewnia, że możliwość udzielenia kolejnego wsparcia finansowego dla szpitala zostanie rozpatrzona w 2025 roku.