Mieszkańcy apelują o to od tygodni. W końcu nadszedł przełom
Mieszkanki i mieszkańcy Krakowa wyrazili stanowczy sprzeciw wobec wycinki drzew przy skrzyżowaniu ul. Szwedzkiej i Tynieckiej, a także wzdłuż bulwarów wiślanych.
W obawie przed wycinką niemal stuletnich drzew, mieszkańcy postanowili przygotować petycję skierowaną do prezydenta, Rady Miasta Krakowa, Zarządu Dróg Miasta Krakowa i Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie.
Jak dalej zaznaczają, realizacja tej inwestycji wiązałaby się z wycinką kilku dorodnych, starych drzew (dwóch klonów i wiązu o wymiarach pomnikowych w bardzo dobrym stanie fitosanitarnym, oraz drzew owocowych), stanowiących integralną część krajobrazu oraz bulwarów wiślanych.
– To piękne drzewa, które od stu lat „patrzą" na Wawel! – podkreślają.
O co apelują mieszkańcy?
Mieszkańcy domagają się niepodejmowania wycinki drzew i utrzymania istniejącego układu drogowego, umożliwiającego dojście do wałów Wisły z ul. Szwedzkiej.
Autorzy petycji poprosili też o zabezpieczenie istniejącego drzewostanu oraz poszanowanie potrzeb mieszkańców Starych Dębnik i Krakowa.
Ich zdaniem konieczne jest wypracowanie z inwestorem nowej – mniej ekstensywnej – funkcji dla pałacu Lasockich, która nie zmieni charakteru parku Dębnickiego, stanowiącego teraz oazę zieleni dla mieszkańców Dębnik i osiedla Podwawelskiego.
Pod petycją podpisało się już ponad 300 osób.
Co na to miasto?
Początkowo urzędnicy z Zarządu Dróg Miasta Krakowa komentowali tę sprawę słowami: – Sprawa skrzyżowania nie jest przesądzona. Na ten moment nie ma mowy o wycince drzew, kwestia połączenia skrzyżowaniem Szwedzkiej i Tynieckiej trafiła do Rady Dzielnicy z prośbą o opinię. Należy zauważyć, że MPZP, uchwalony przez radnych Krakowa, przewiduje w tym miejscu skrzyżowanie – taką informację otrzymaliśmy od urzędników 22 września.
W czwartek, krakowski magistrat opublikował oficjalny komunikat, w którym zapewnia: – Miasto chce uratować przed wycinką drzewa na Dębnikach.
Będzie ponowna analiza
Dalej dowiadujemy się też, że miasto ponownie analizuje plany budowy skrzyżowania ul. Tynieckiej z ul. Szwedzką, które miałoby zapewnić obsługę komunikacyjną tego obszaru po powstaniu hotelu w budynku Pałacu Lasockich.
Co więcej, urzędnicy zapewniają, że Zarząd Dróg Miasta Krakowa poszukuje rozwiązań, które pozwolą na uniknięcie wycinki drzew i pozostawienie dojścia do bulwarów wiślanych.
Przebudowy skrzyżowania nie będzie?
– Obecnie pod uwagę brana jest alternatywna obsługa planowanej inwestycji hotelowej, nie poprzez przebudowę skrzyżowania Tyniecka - Szwedzka. Daje to szansę na zachowanie drzew pierwotnie przeznaczonych do wycinki, a także pozostawienie dojścia do bulwarów wiślanych na wysokości ul. Szwedzkiej, o co apelowali mieszkańcy Dębnik. A jednocześnie pozwoli obsłużyć planowaną inwestycję bez pogorszania warunków dla okolicznych mieszkańców – zapewniają urzędnicy.
Temat ciągnie się od lat
Plan budowy skrzyżowania nie jest nowym pomysłem. Pierwsze wzmianki na ten temat zaczęły się pojawiać już w 2017 roku. Jak przypominają urzędnicy, plany związane były z pomysłem przebudowy przez prywatnego inwestora zabytkowego pałacu Lasockich na cele konferencyjno-gastronomiczno-hotelowe.
– Inwestycja właśnie weszła w fazę, w której następują ostateczne uzgodnienia. Ponieważ zamiar budowy skrzyżowania ul. Tynieckiej z ul. Szwedzką budzi wątpliwości mieszkańców, ZDMK wskazał na konieczność uzyskania opinii Rady Dzielnicy VIII Dębniki, która okazała się negatywna – tłumaczy krakowski magistrat i zapewnia, że obecna polityka miasta zakłada jak największą ochronę zieleni przy realizacji inwestycji drogowych.