Mieszkańcy nie mogą doczekać się pasów na ruchliwej drodze

Jak długo można malować pasy? – pytają mieszkańcy Tyńca, którzy nie mogą się doczekać przejścia dla pieszych w okolicy przystanku autobusowego Bogucianka. Miejsce pod „zebrę” zostało wyznaczone… cztery miesiące temu.

Mieszkańcy osiedla śmieją się, że kilkadziesiąt metrów chodnika do dwóch przystanków autobusowych zbudowanych latem, to chyba jakiś prezent na 40. rocznicę przyłączenia Tyńca do Krakowa. Jednak na tym żarty się kończą.

Na ruchliwej i wąskiej ulicy Bogucianka zaraz przed zakrętem jest przystanek autobusowy. Dziennie korzysta z niego kilkadziesiąt osób, w tym dużo dzieci, uczęszczających do podstawówki oraz społecznego gimnazjum. – Tu nie da się normalnie przejść. Nie dość, że jest zakręt, to jeszcze samochody jeżdżą za szybko – skarży się mieszkanka pobliskiej ulicy, która na co dzień korzysta z przystanku. I pyta nas, czemu wciąż nie ma przejścia dla pieszych.

To dobre pytanie, ponieważ od końca lipca na chodnikach są wyznaczone miejsca, gdzie należy po prostu wymalować „zebrę”. Dlaczego mimo upływu blisko czterech miesięcy przejścia nie ma?

Przed zleceniem robót czekamy na opinię policji, z uwagi na to, że jest to droga powiatowa. Należy uwzględnić jeszcze warunki pogodowe, które mogą nam przeszkodzić w realizacji projektu – tłumaczy Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Opinia do projektu złożonego przez ZIKiT w Krakowie do projektu organizacji ruchu dotyczącego wyznaczenia przejścia dla pieszych przy ul. Bogucianka 71 i 73 w Krakowie została wydana w dniu 23 października, czyli po 14 dniach od jego złożenia – informuje Naczelnik WRD KMP w Krakowie asp. Witold Midro. – Natomiast termin administracyjny obliguje policję do wydania opinii w czasie 30 dni od złożenia projektu – przypomina Midro.

fot. stan z 2012 roku