Mieszkańcy wygrali (na razie) walkę o zieleń na Żabińcu. Sąd uchylił pozwolenie na budowę bloków

Sporządzany plan miejscowy przewiduje, że na zieleńcu mógłby powstać park. Inwestor chciałby tam postawić dwa budynki. Ale sąd uchylił pozwolenie na ich budowę.

Od wielu miesięcy mieszkańcy protestują przeciwko zabudowie zielonego terenu na osiedlu Żabiniec. Proponują, żeby zamiast bloków powstał park. Pomysł kilka lat temu zgłosili do budżetu obywatelskiego. Postulowali wytyczenie alejek, postawienie ławek, leżaków, stołów piknikowych, a także wybudowanie wybiegu dla psów. Oszacowali wówczas, że realizacja projektu będzie kosztować 350 tys. zł. Mieszkańcy argumentowali, że ich osiedle zostało już w dużym stopniu zabudowane, stąd potrzeba urządzonych zieleńców pomiędzy budynkami.

Projekt został jednak odrzucony. Miejscy urzędnicy zwrócili uwagę, że jedną z działek, która jest przewidziana pod budowę parku, podzielono swego czasu na dwie, a następnie grunty zostały decyzjami starosty krakowskiego zwrócone osobom fizycznym. Pozostała część terenu jest zdaniem gminy zbyt mała, żeby zrealizować proponowaną przez mieszkańców inwestycję. „Ponadto istnieje ryzyko kolizji z istniejącą roślinnością” – zwracali uwagę urzędnicy. Co jednak istotne, pomysłodawcy zagospodarowania zieleńca proponowali w projekcie nowe nasadzenia drzew i krzewów.

Spodziewa się, że inwestor wniesie skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. – Wyrok WSA nie jest prawomocny. W sprawie wciąż możliwe są wszystkie scenariusze, łącznie z tym, że inwestor ostatecznie zrealizuje budowę – podsumowuje Michał Hanusa.

Co na to wszystko sama spółka? „Niestety nie możemy udzielić szczegółowych informacji do chwili porozumienia się z kancelarią prawną. Natomiast jest zaskakujące, że w sytuacji rosnących potrzeb mieszkaniowych, osoby już posiadające własne mieszkania, skutecznie mogą blokować nowe budowy. Nie z powodów merytorycznych, lecz wyszukując kruczki prawne. Działania takie prowadzą do wzrostu cen mieszkań w Krakowie, na czym cierpią nabywcy” – odpowiedział nam inwestor.