Miliard złotych na Zakopiankę. Droga jest niepotrzebna?
Miliard złotych ma kosztować nowy odcinek Zakopianki do Nowego Targu. Inicjatywa Pociąg-Autobus-Góry przekonuje, że to spotęguje jeszcze bardziej ruch samochodowy na Podhalu.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie realizować przebudowę popularnej Zakopianki od Rdzawki aż po Nowy Targ. Szef Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa podpisał na początku tygodnia aneks do programów inwestycyjnych. Było to możliwe po decyzji Rady Ministrów zwiększającej o 28 mld złotych limit finansowy Programu Budowy Dróg.
– Myślę, że wreszcie spełnią się marzenia nie tylko krakowian i Małopolan, ale wszystkich, którzy korzystają z Zakopianki w okresie wakacji czy ferii zimowych. Po zakończeniu tej inwestycji będzie można płynnie dotrzeć na Podhale – mówił Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury.
Po dwa pasy ruchu w każdą stronę
Płynny przejazd będzie możliwy dzięki zbudowaniu po dwóch pasów ruchu w każdą stronę, czterech bezkolizyjnych węzłów (Obidowa, Klikuszowa, Nowy Targ Południe oraz Nowy Targ Zachód), 22 obiektów inżynierskich takich jak mosty, wiadukty czy estakady. Droga główna ma mieć ponad 16 kilometrów długości.
Nowa trasa nie będzie miała charakteru drogi ekspresowej, jak powstające fragmenty S7 od Lubnia do Rabki-Zdroju. – Budowany odcinek mimo porównywalnych parametrów nie będzie drogą ekspresową. Potrzeba realizacji zadania, jak np. dobudowa drugiej jezdni wraz z węzłami, spowodowana jest wyczerpaniem przepustowości przekroju jednojezdniowego – tłumaczy Szymon Huptyś, rzecznik prasowy MIB. Według raportu z 2015 roku drogą przejeżdża od 14 do 18 tysięcy samochodów na dobę.
– Jednojezdniowe odcinki drogi krajowej nr 47 stwarzają duże utrudnienia w ruchu tranzytowym oraz lokalnym. Słabe parametry techniczne, niskie walory funkcjonalne, ruch pieszych na odcinkach zabudowy, jak np. Rdzawka, Klikuszowa, Nowy Targ są przyczyną kolizji i wypadków drogowych – podkreśla Huptyś.
16 kilometrowy odcinek ma kosztować w granicach miliarda złotych. – Ostateczny koszt będzie znany po rozstrzygnięciu przetargu – dodaje rzecznik.
Pociąg zamiast drogi?
Z planów inwestycyjnych ministerstwa nie jest zadowolony Piotr Manowiecki z inicjatywy społecznej Pociąg-Autobus-Góry, który od kilku lat domaga się budowy trasy kolejowej z Podłęża do Piekiełka, co pozwoliłoby dotrzeć transportem szynowym z Krakowa do Zakopanego w półtorej godziny.
– Budowa szerokiej Zakopianki do Nowego Targu zmniejszy korki na niej, natomiast spotęguje je na samym Podhalu. Dlatego od lat powtarzamy, że Podhale najbardziej potrzebuje szybkiego połączenia kolejowego, które sprawi, że do Zakopanego będzie przyjeżdżało mniej samochodów – komentuje Manowiecki.
– Pamiętajmy, że szeroka droga to zaproszenie dla całej Polski, by turyści wybrali samochód w podróży w Tatry. O wiele bardziej bym wolał, żeby minister w końcu wskazał, w jaki sposób zamierza sfinansować budowę linii Podłęże-Piekiełko, która jest rzeczywistym rozwiązaniem naszych problemów transportowych – dodaje.
Mapa: GDDKiA