Minisortownie zamiast śmietników

System EKO AB zakłada ekologiczny i wydajny proces segregacji opadów na osiedlach mieszkaniowych. Według projektu miałyby zostać zbudowane specjalne pawilony obstawione pracownikami. Zdaniem autora koncepcji Andrzeja Bartoszewicza, to technologia przystępna dla obywateli, oferująca im m.in. obniżenie opłat za wywóz śmieci.

Projekt zastępuje altany śmieciowe klimatyzowanymi kontenerami, w których odpady są sortowane ręcznie, a następnie wysyłane wprost na rynek przetwórczy. W przeciwieństwie do wielkich sortowni zlokalizowanych głównie przy wysypiskach, minisortownie są rozmieszczane na osiedlach. Pracownik w ramach systemu EKO AB posiada szeroki wachlarz narzędzi, które znane są z klasycznych sortowni. W skład pawilonu wchodzi takie wyposażenie jak prasa do plastiku, niszczarka do dokumentów, stół sortowniczy, a nawet chłodnia na odpady organiczne.

Czysty śmietnik

System dba nie tylko o środowisko, ale również o obywateli. Minisortownie likwidują problem zapachu i roznoszących brud zwierząt. Wraz z wejściem nowej ustawy śmieciowej pojawił się problem egzekwowania który obywatel podjął się sumiennego segregowania, a który nie. – W EKO AB odpowiedzialność za dokładne sortowanie przechodzi na pracownika systemu, likwidując problem rozliczania obywateli z segregacji – wyjaśnia Bartoszewicz.

1 lutego 2003 roku w Bytomiu Odrzańskim postawiono prototypowy pawilon, który funkcjonuje do dziś. Natomiast w 2006 roku w Płocku uzyskano zgodę na budowę ośmiu minisortowni. Bioodpady są zbierane od siedmiotysięcznej społeczności, pakowane do chłodni w pawilonach, a na koniec wysyłane do nowoczesnej instalacji przetwarzania bioodpadów w Kobiernikach pod Płockiem. Po czterech latach monitorowania systemu okazało się, że wydatki na realizację EKO AB są nawet dziesięciokrotnie mniejsze od kosztów budowy spalarni, a mieszkańcy płacą dwukrotnie mniej.

W Krakowie pojawią się minisortownie?

Wydział Gospodarki Komunalnej w Krakowie zna podstawowe założenia systemu. W 2011 roku zapoznał się z opinią płockich urzędników. Problematyka wdrożenia EKO AB ma charakter administracyjny i wynika z charakteru miasta.

– Zróżnicowana struktura zabudowy - kamienice w Śródmieściu, blokowiska w osiedlach, zabudowa jednorodzinna na obrzeżach - uniemożliwia wprowadzenie tego systemu na terenie miasta – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Wacław Skubida, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej UMK. – O ile sama inwestycja jest zadaniem niezwykle prostym, o tyle przeprowadzenie postępowania celem uzyskania pozwolenia na budowę osiedlowej minisortowni, biorąc pod uwagę uwarunkowania terenowe na krakowskich osiedlach czy opór mieszkańców bądź zarządów spółdzielni, może okazać się procesem niezwykle pracochłonnym i kosztownym – dodaje urzędnik. Rozwiązania systemu EKO AB, choć znane urzędnikom, nie zostały uwzględnione w planie zintegrowanego systemu komunalnego i jak na razie Wydział Gospodarki Komunalnej nie przewiduje wdrożenia projektu do Krakowa.