Ministrowie PO chcą edukować w kwestii smogu, a nie karać

Wiceministrowie Rafał Trzaskowski wraz z Dorotą Niedzielą wysłali jasny komunikat, jak będzie dalej wyglądała polityka ogólnopolska dotycząca smogu. Rząd stwierdza, że walka o powietrze nie będzie oznaczała walki z polskim węglem. – Stawiamy na edukację i uwrażliwianie, a nie na karanie – twierdzi minister Niedziela.

Przekaz jest jasny: walka ze smogiem – jak najbardziej, ale nie kosztem ludzi i przemysłu. Stąd praktycznie całą nadzieję dotyczącą poprawy jakości powietrza pokładać można w ustawie antysmogowej, a konkretnie w zapisie mówiącym o standardach emisyjnych kotłów grzewczych.

Zdaniem strony rządowej należy zachęcać ludzi, by wprowadzać technologię korzystną dla środowiska. – Trzeba upowszechniać kotły, które spełniają najwyższe standardy emisyjne – twierdzi wiceminister spraw zagranicznych i kandydat na posła z okręgu krakowskiego. – Konieczne są więc zmiany prawne, ale z drugiej strony jest nie karanie, a zachęcanie, choćby finansowe. Podobnie jak z przemysłem. Staramy się wprowadzać nowe technologie – dodaje.

Nie tylko w Krakowie

O tym, że problem jest ogólnopolski, przypomina sekretarz stanu Dorota Niedziela. Polityk twierdzi, że nie tylko w wielkich miastach jest problem z powietrzem – gorzej jest w mniejszych, jak choćby Kęty czy zachodnia Małopolska.

Politycy wierzą też w edukację. Tzw. miękkie działania, jak choćby rezygnacja jednego dnia z samochodu, przesiadka do komunikacji zbiorowej czy zwrócenie uwagi sąsiadowi, aby nie palił odpadami, również będzie miało zbawienny wpływ na powietrze. – Karanie jest ostatnim elementem – mówi Niedziela.

Co ciekawe, politycy twierdzą, że ustawa antysmogowa zwiększy liczbę miejsc pracy. Rafał Trzaskowski wraz z posłem Tadeuszem Arkitem powiedzieli, że są przedsiębiorcy, którzy z pieniędzy przeznaczonych na termomodernizację budynków czy wymianę kotłów, są w stanie zagwarantować pracę. A pieniędzy jest dużo. W Programie Ochrony Powietrza dla Polski, który będzie obowiązywał od października tego roku, zapisane jest blisko 6 mld złotych do 2020 roku.

Wszyscy skorzystają

Zdaniem przedstawicieli rządu, stosowanie wysokogatunkowych paliw jest w interesie wszystkich: zwykłych obywateli, którym się to opłaci w dłuższej perspektywie, jak i producentom, czyli kopalniom, które będą mogły sprzedawać droższe paliwo, a nie odpady, nadające się raczej do pieców przemysłowych.

Nie obyło się też bez złośliwości pod względem Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Tadeusz Arkit wypomniał posłom partii Jarosława Kaczyńskiego, że chcą zaostrzenia prawa aborcyjnego czy in vitro, a nie głosują za zmianami pozwalającymi na polepszenie jakości powietrza, co automatycznie przekłada się na zdrowie i życie ludzi. – Wygląda więc na to, że PiS nie jest za życiem – mówi Arkit.