Mistrzowie interpelacji, mistrzowie nieobecności. Sprawdzamy aktywność krakowskich radnych

Kto składa najwięcej interpelacji? Kto omija posiedzenia komisji i sesji rady miasta, a kto bierze dyżury? Sprawdzamy aktywność miejskich radnych za ubiegły rok.

Czy mogą liczyć na pomoc?

Od kilku tygodni sprawdzamy aktywność krakowskich radnych.

Końcem lutego zrobiliśmy test. Wcieliliśmy się w mieszkańca, którego zaniepokoiły dziury na ulicy Królowej Jadwigi – dla utrudnienia haczyk był taki, że temat był fikcyjny.

Chcieliśmy sprawdzić, czy Krakowianie mogą liczyć na pomoc ze strony przedstawicieli RMK. Ostatecznie na e-maila ze zgłoszeniem odpisało nam zaledwie 10 spośród 43 radnych.

Teraz sprawdziliśmy, ile interpelacji składają, czy regularnie uczęszczają na posiedzenia komisji i rady miasta oraz czy są dostępni w ramach dyżurów.

Ponad 140 interpelacji

Mistrzem interpelacji za ubiegły rok okazał się Łukasz Gibała, przewodniczący klubu Kraków dla Mieszkańców: złożył ich 145, plus jedno zapytanie.

Łukasz Gibała
Łukasz Gibała
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Przekonuje, że interpelacja jest najbardziej przejrzystą i uczciwą formą interwencji w sprawach mieszkańców. 

Jej treść, jak i odpowiedź, są widoczne dla wszystkich. To bardziej transparentne niż załatwianie spraw w kuluarach czy w gabinetach, podczas rozmów w cztery oczy, których nikt nie nagrywa i o których mieszkańcy nic nie wiedzą – wskazuje Gibała.

Czy nie jest trochę tak, że interpelację po prostu łatwo napisać i złożyć?

– Jest dokładnie na odwrót. Interpelacja jest najtrudniejszą z wszystkich form interwencji, ponieważ jest publicznie dostępna, więc wymaga szczególnie dużej uwagi i nakładu pracy. Potrzebny jest dobry research. Każdy błąd może być przecież wytknięty dzisiaj, za miesiąc albo nawet za rok – komentuje radny.

I dodaje: – Co więcej, ważną częścią interpelacji są odpowiednio sformułowane pytania. Władze miasta mają jednak tendencję do unikania konkretnych odpowiedzi, nawet na szczegółowo zadane pytania.

Na drugim i trzecim miejscu uplasowali się kolejno przewodniczący RMK Jakub Kosek (Koalicja Obywatelska) oraz jego klubowy kolega Piotr Moskała. Pierwszy z nich złożył 114 interpelacji, natomiast drugi 100.

Ani jednej interpelacji nie złożyli: Mariusz Kękuś (PiS), Grzegorz Stawowy (KO), Krzysztof Sułowski (PiS), Alicja Szczepańska (KO) oraz Maciej Żmuda (KO).

Jeżeli jest sprawa, to interweniuję bezpośrednio u przedstawiciela miejskiej jednostki. Nie chodzi o to, że jestem całkowitym przeciwnikiem interpelacji: właśnie piszę ich pięć. Odpowiedzi na nie mają charakter informacyjny. Interpelacja to nie jest narzędzie, które rozwiązuje problem.
Mariusz Kękuś

Trudno sobie wyobrazić, żeby szef prezydenckiego klubu występował z interpelacją do prezydenta, skoro widzi się z nim regularnie oraz ma do niego dostęp praktycznie cały czas i może wówczas omówić dowolną sprawę – przekonuje z kolei Grzegorz Stawowy.

W domu lub biurze

W Radzie Miasta Krakowa jest łącznie 19 komisji, których członkowie opiniują projekty uchwał.

Dla niektórych niemałym zdziwieniem może być fakt, że najniższą frekwencję na posiedzeniach – wynoszącą ponad 47 proc. – miał w ubiegłym roku Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości.

W rozmowie z nami tłumaczy, że jako wiceprzewodniczący RMK najwięcej pracy wkłada w udział na sesjach – w tym w prowadzenie obrad.

Dużo czasu poświęca również na analizowanie dokumentów – w domu lub biurze – a także na bezpośredni kontakt z mieszkańcami.

– To skutkuje jedną z najwyższych spośród radnych liczbą napisanych interwencji, zapytań oraz interpelacji – mówi nam Drewnicki.

Michał Drewnicki, radny PiS
Michał Drewnicki, radny PiS
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Faktem jest, że w ubiegłym roku radny PiS-u uplasował się na wysokim szóstym miejscu jeśli chodzi o złożone interpelacje: napisał ich 67.

Michał Drewnicki dodaje: – W tej kadencji postawiłem bardzo mocno na kontakt przez media społecznościowe, stąd duża liczba przygotowywanych przeze mnie materiałów z pracy rady czy funkcjonowania miasta. Tam też mam bieżący kontakt z ludźmi, co uważam za najważniejsze w mojej pracy.

Najwyższą frekwencją na posiedzeniach komisji mogą pochwalić się Magdalena Mazurkiewicz z KO – 98,35 proc., Michał Starobrat z Krakowa dla Mieszkańców – 94,74 proc. oraz Marek Hohenauer z KO – 94,57 proc.

Przyczyny zdrowotne

Radni całkiem dobrze prezentują się, jeśli chodzi o frekwencję na sesjach RMK – 23 nie opuściło w ubiegłym roku ani jednego posiedzenia.

Najwięcej nieobecności – 8 na 45 sesji – miała radna Alicja Szczepańska z Koalicji Obywatelskiej. Tłumaczy, że przyczyną były sprawy związane ze zdrowiem.

Nie biorą dyżurów

Radni odbywają również dyżury. W ubiegłym roku najwięcej mieli ich zgłoszonych: Edward Porębski z PiS-u – 34, Grażyna Fijałkowska z KO – 29 oraz Piotr Moskała z KO – 21.

Niektórzy radni twierdzą, że nie biorą dyżurów, ponieważ mało który mieszkaniec na nie przychodzi. Wolą umawiać się indywidualnie.

Edward Porębski wskazuje, że jego dyżury cieszą się sporym zainteresowaniem. Mieszkańcy przychodzą głównie w kwestiach mieszkaniowych

Radny PiS-u ceni sobie takie spotkania, ponieważ może się wówczas zapoznać m.in. z dokumentacją.