„Mity wokół budżetu obywatelskiego”. Kto zabija BO?

Zmiana prawa, brak zgody konserwatora wojewódzkiego i nierozstrzygnięte przetargi to powody, przez które część projektów zgłoszonych w ramach budżetu obywatelskiego z 2014 roku nie zostało zrealizowanych. Nie oznacza to, że nie będą wykonane. Pięć pomysłów zostanie przeniesionych na 2016 rok.

BO 2014 zakończył się niemalże rok temu. Zgłoszone zadania zostały wyznaczone do realizacji na 2015 rok, jednak część z nich napotkała problemy. W sumie z 68 wybranych, miasto wykonało 38, część jest w ciągłej realizacji (bo trwa albo do końca roku, albo do wyczerpania środków).

Pięć pomysłów urzędnicy przenieśli na następny rok z powodów, które – według Mateusza Płoskonki, wicedyrektora wydziału spraw społecznych – nie są zależne od krakowskiego magistratu. Mowa tu o zmianie w prawie budowlanym, ustawie krajobrazowej oraz oporu ze strony wojewódzkiego konserwatora zabytków, Jana Janczykowskiego. Istotny jest również brak oferentów w przetargach.

Pięć projektów musi czekać

Ogólnomiejski projekt autorstwa działaczy Krakowskiego Alarmu Smogowego, czyli tablica informująca o zanieczyszczeniach, natrafiła na opór ze strony konserwatora zabytków. Jednak to nie wszystko. Ustawa krajobrazowa oraz zmiany w prawie budowlanym wymusiły zmianę planów. Przede wszystkim teraz uzgadniana jest z Janczykowskim lokalizacja tablic, a z projektodawcą ich wygląd (muszą być mniejsze ze względu na ochronę krajobrazu), a do tego potrzebne jest pozwolenie na budowę (wcześniej wystarczyło zgłosić postawienie instalacji).

Kolejne projekty dotyczą dzielnic. W tym roku na pewno nie postawnie siłownia pod chmurką w Parku Bednarskiego. Tu również konserwator miał obiekcję co do lokalizacji. –  Zaproponowano drugą, jednak wnioskodawca się nie zgodził – tłumaczy Michał Pyclik z ZIKiT-u.

Jeśli chodzi o rewitalizację placu zabaw na Krowodrzy, to problem tkwi w braku zainteresowania ze strony firm. Nikt nie zgłosił się do przetargu na modernizację placu.

W Parku Dębnickim również miał powstać ogród zabaw. Tutaj jednak wydział architektury wniósł sprzeciw.  – Musimy dostosować projekt do nowego prawa oraz wystąpić o pozwolenie na budowę – dodaje wicedyrektor Płoskonka. Identyczny problem jest z placem zabaw w parku Jordana.

– Nie możemy tego wszystkiego zrealizować na zasadzie prostej decyzji. Dużo modyfikuje ustawa krajobrazowa. Nie możemy dopuścić do realizacji tablic elektrycznych, bo byłyby sprzeczne z nowym prawem. Skoro chcemy w jakiś sposób chronić krajobraz i walczyć z reklamami, to wszystko musi być brane pod uwagę – komentuje Bogusław Kośmider, przewodniczący rady miasta.

Problematyczne sekundniki

W 2014 roku wygrał projekt na sekundniki montowane na skrzyżowaniach. ZIKiT obiecał, że może zainstalować je w sześciu miejscach. Teraz zniknęły z dwóch. Dlaczego? Jak tłumaczy Michał Pyclik, na Olszy zepsuło się urządzenie sterujące światłami, dlatego miejska jednostka zdecydowała się na wymianę na system akomodacyjny.  – Na al. 29-listopada (skrzyżowania z Opolską i Żmujdzką) urządzenia zostały wyłączone na czas modernizacji sygnalizacji – dodaje Piotr Hamarnik.

Co słychać w 2015?

W tegorocznej edycji było przede wszystkim więcej pieniędzy (z 17 mln zł, które mogłyby być na to przeznaczone, wykorzystano 14). Oprócz tego urzędnicy dostali więcej czasu na wcielenie idei w życie, bo głosowanie zakończono w czerwcu.

I tak z siedmiu projektów w realizacji jest jeden. – Reszta potrzebuje przygotowania inwestycyjnego – mówi Mateusz Płoskonka. Chodzi o tor samochodowy czy kąpielisko na Zakrzówku (tutaj najprawdopodobniej projekt będzie częścią w konkursie architektonicznym na zagospodarowanie tego terenu). – Należy dodać, że terminy realizacji projektów wynikają z zarządzenie prezydenta i uchwał rad dzielnic oraz uzgodnień z samymi pomysłodawcami. Nie zawsze było zapisane, że coś może być zbudowane w danym roku. Potrzebne były uzgodnienia – informuje urzędnik.

Spotkanie z mediami zostało zorganizowane po to, jak to określił Filip Szatanik z urzędu miasta, rozwiązać­ „mity, które obrosły wokół budżetu obywatelskiego” i doniesienie medialne o „mordowaniu BO”.