Młodość opuszcza Łukasza Gibałę. „Zero zaskoczenia. To musiało w końcu nastąpić”

Aleksandra Owca odchodzi z Krakowa dla Mieszkańców. Radni z innych klubów mówią, że to dla nich żadne zaskoczenie: – Partia Razem szykuje się do wyborów.

Gorąco w lokalnej polityce

To może być gorący politycznie rok pod Wawelem.

Ostatnio informowaliśmy, że w Krakowie coraz głośniej mówi się o możliwym referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta.

Z politycznym przytupem nowy rok postanowiła też rozpocząć radna miejska Aleksandra Owca, która ogłosiła odejście z klubu Krakowa dla Mieszkańców. Współprzewodnicząca partii Razem zapowiedziała, że od teraz będzie występować jako radna niezrzeszona.

– Kraków zasługuje na siłę, która oferuje konkretny, prospołeczny kierunek zmiany – przekonywała podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Podkreślając, że nie jest sama: – W Razem jest w Krakowie ponad pół tysiąca ludzi.

Powiew świeżości w radzie miasta

W minionych wyborach samorządowych Aleksandra Owca była przedstawiana jako jedna z osób, które mają przewietrzyć Radę Miasta Krakowa.

Aleksandra Owca
Aleksandra Owca
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

RMK potrzebuje powiewu świeżego powietrza. Ludzi, którzy myślą nowocześnie i chcą Krakowa lepszego dla wszystkich mieszkańców. Takie właśnie osoby znajdują się na naszych listach wyborczych – przekonywał Łukasz Gibała, lider Krakowa dla Mieszkańców.

Wśród tych osób wymienił m.in. Aleksandrę Owcę: radczynię prawną, działaczkę społeczną i członkinię partii Razem.

Na temat Owcy oraz innych młodych kandydatów do RMK Gibała pisał tak:

Mają nie więcej niż 32 lata, po raz pierwszy walczą o mandat radnego Krakowa. Jednocześnie wszyscy mają doświadczenie w działaniach społecznych, część jest już radnymi w dzielnicach. Są młodzi, zaangażowani i gotowi do tego, żeby odświeżyć Radę Miasta Krakowa.

Teraz ta młodość częściowo opuszcza radnego Gibałę. Choć nie w stu procentach, ponieważ w klubie pozostaje nadal Eliza Dydyńska-Czesak, na którą lider KdM-u również wskazywał jako na osobę, mającą wpuścić powiew świeżego powietrza do rady miasta.

Po odejściu Aleksandry Owcy klub Krakowa dla Mieszkańców będzie liczył sześcioro radnych.

Muszą budować swoją markę

Jak na ten ruch ze strony obecnie już niezrzeszonej radnej patrzą w innych klubach RMK?

Dla Mariusza Kękusia z Prawa i Sprawiedliwości odejście Owcy z KdM-u to żadne zaskoczenie.

Aleksandra Owca jest ogólnopolską twarzą partii Razem. Jej politycy szykują się do wyborów parlamentarnych w 2027 roku i muszą budować swoją markę, swój wizerunek. W związku z tym to było dla mnie jasne, że będą manifestować czy też realizować swoje projekty pod szyldem Razem i prędzej czy później Ola wyjdzie z Krakowa dla Mieszkańców – komentuje wiceprzewodniczący klubu PiS.

Jego zdaniem to decyzja przemyślana i przedyskutowana.

Zaskoczony nie jest również Grzegorz Stawowy, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej:

Już dawno temu wystąpienia Aleksandry Owcy rozminęły się z wystąpieniami szefa jej klubu Łukasza Gibały. Ola ma typowo lewicowe poglądy, natomiast Łukasz coraz bardziej skręca w kierunku Konfederacji. Rozdzielenie tych dwóch rozjeżdżających się wizji było nie do zatrzymania.

Jako przykład podał dyskusję na temat Strefy Czystego Transportu. W styczniu ubiegłego roku Łukasz Gibała przekonywał, że temat SCT budzi tak wiele emocji, że jej ewentualne przyjęcie powinno być poprzedzone referendum. Po jego wpisie radne Aleksandra Owca i Eliza Dydyńska-Czesak zastrzegły, że nie jest to stanowisko klubowe.

Radny Stawowy przekonuje, że radna Owca dojrzała politycznie. – Stała się bardziej wyrazista niż Łukasz Gibała – podkreśla.

Przewodniczący klubu KO dodaje, że radny Gibała jest w radzie miasta niewidoczny. – W sprawie tegorocznego budżetu miał najgorsze wystąpienie spośród radnych swojego klubu. Wyszedł i powiedział, że Miszalski jest zły i sobie nie radzi. Zero merytorycznego argumentu – komentuje Stawowy.

Dodaje, że „u Łukasza liderowanie jest sztuczne”. – Jest liderem klubu, bo kandydował na prezydenta. Natomiast absolutnie nie ma w sobie czegoś, co można by określić mianem leadershipu – dodaje nasz rozmówca.

Nieco inaczej na sprawę patrzy Mariusz Kękuś. Jego zdaniem Łukasz Gibała jest liderem Krakowa dla Mieszkańców. – Same wystąpienia na sesji to jedna sprawa, ale są też przecież interpelacje, spotkania z mieszkańcami, pomoc doraźna w różnych sprawach dla Krakowian – wskazuje radny Kękuś.

Czy odejście Aleksandry Owcy osłabi klub KdM-u? – Odejście radnego zawsze powoduje osłabienie klubu. Aleksandra jest aktywną radną. Ale w klubie nadal pozostaje sześć osób, które w krytyce działań miasta nie odstają od Aleksandry Owcy. Ta krytyka ma charakter merytoryczny: nie ukrywajmy, pan prezydent popełnia wiele błędów, czym jestem negatywnie zaskoczony. Wydawało mi się, że jednak Aleksander Miszalski lepiej poradzi sobie jako prezydent – kwituje Kękuś.

Mariusz Kękuś, radny PiS
Mariusz Kękuś, radny PiS
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jego klubowy kolega Maciej Michałowski podkreśla, że owszem, odejście radnej Owcy to osłabienie dla KdM-u, ale i zagrożenie dla Koalicji Obywatelskiej.

Ten ruch może spowodować małe zamieszanie na scenie politycznej i odebrać kilka mandatów KO (a nawet większość w Radzie Miasta Krakowa), szczególnie tej części lewicowej. Moim zdaniem to także odzwierciedlenie zmian w lokalnej polityce, które doprowadzą do tego, że partia Razem będzie startowała w najbliższych wyborach samorządowych z własnych list – wskazuje radny PiS-u.

Ktoś jeszcze odejdzie?

Grzegorz Stawowy przekonuje, że „ma jeszcze co najmniej jednego kandydata, którego przyszłość w klubie Krakowa dla Mieszkańców jest niepewna”.

Nie będę podawał nazwiska. Natomiast wystarczy prześledzić wystąpienia radnych Łukasza Gibały i zobaczyć, które osoby mają zupełnie inne zdanie od swojego szefa – komentuje Stawowy.

I dodaje: – Myślę jednak, że kolejnych ruchów na razie nie będzie. Wiele zależy od tego, czy w Krakowie uda się zorganizować referendum w sprawie odwołania prezydenta Miszalskiego i rady miasta. Jeśli się powiedzie, będą wybory, a wówczas ci, którzy opuścili szeregi KdM-u, mogliby za karę nie dostać już miejsc na listach.

W sprawie odejścia Aleksandry Owcy z klubu Krakowa dla Mieszkańców wysłaliśmy pytania do biura prasowego Łukasza Gibały. Czekamy na odpowiedzi.