Młodzi modlą się o odnowę moralną Krakowa

Od 18 listopada młode osoby przez cały miesiąc będą spotykać się w kościele św. Wojciecha i modlić o „czystość i moralną odnowę Krakowa”. Akcja ta jest odpowiedzią na list kardynała Stanisława Dziwisza, który 16 listopada określił nasze miasto mianem symbolu wyuzdania.

To nie pierwszy raz, gdy metropolita krakowski wzywa do tego, by Kraków stał się miastem czystszym – i nie chodzi tutaj o śmieci na ulicach. Podczas uroczystości Bożego Ciała w czerwcu kardynał wezwał do tego, aby z miasta „zniknęły miejsca grzechu i zgorszenia”. – Nie tym Kraków ma imponować, a historią, sztuką i dziedzictwem. Ma przyciągać do Centrum Jana Pawła II i sanktuarium w Łagiewnikach – powiedział Dziwisz.

Zaś w niedzielę, gdy odbywały się wybory samorządowe, nazwał Kraków symbolem wyuzdania. Nie tylko władze kościelne chcą pozbyć się nocnych klubów z miasta, a przynajmniej z jego centrum. Z takim samym postulatem wychodzą członkowie oraz sympatycy Prawa i Sprawiedliwości. Kandydat na prezydenta Marek Lasota obiecuje, że z tym problemem się upora. Również wielu krakowian nie chce, by tego typu przybytki były obecne w okolicach Starego Miasta. Pod petycją, którą do Jacka Majchrowskiego wystosował europoseł Ryszard Legutko, podpisało się blisko 30 tysięcy osób.

Oddolna inicjatywa

Modlitwy są prowadzone przez różne wspólnoty w kościele św. Wojciecha. Jak informuje Karol Sobczyk, jest to całkowicie oddolna inicjatywa, a udział w niej biorą przede wszystkim studenci, którzy widzą „moralny problem miasta”. – Każdego dnia będzie można spędzić czas z Bogiem po to, żeby wstawiać się o duchowe przebudzenie dla miasta – powiedział dla Radia Maryja.

– Nie dziwię się, że tak się stało – komentuje ruch młodych radny z klubu PiS Adam Kalita. – Solidaryzuje się z uczestnikami, sam zresztą byłem na takim spotkaniu, ponieważ walczę w radzie miasta o to, by podejrzane kluby nocne zniknęły z centrum Krakowa – dodaje.