Mocna homilia kard. Rysia w czasie procesji Bożego Ciała. „Nie boli Was?”
Boże Ciało w Krakowie
4 czerwca 2026 w Kościele katolickim obchodzone jest jedno z największych świąt w roku liturgicznym – Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, tzw. Boże Ciało.
W tym roku uroczystość przypadła w deszczowy dzień, jednak na ulicach Krakowa nie zabrakło tysięcy wiernych idących za Najświętszym Sakramentem, manifestujących swoją wiarę.
Procesja z Wawelu na Rynek Główny
Główna procesja rozpoczęła się od mszy świętej polowej na Wawelu. Następnie wierni wyruszyli Drogą Królewską do czterech ołtarzy: przy kościele św. Idziego, kościele św. Apostołów Piotra i Pawła, kościele św. Wojciecha i przed Bazyliką Mariacką.
Homilię na Wawelu wygłosił bp Jan Zająć, a przy kolejnych ołtarzach bp Robert Chrząszcz, bp. Janusz Mastalski, bp Damian Muskus i kard. Grzegorz Ryś
„Kościół nie jest dla siebie”
Metropolita Krakowski komentował modlitwę Jezusa z Ostatniej Wieczerzy, opisaną w Ewangelii św. Jana. Kard. Rys zaznaczył, że tuż przed męką i śmiercią Jezus musiał modlić się o to, co było dla niego było najważniejsze, czyli „aby świat uwierzył” i „aby świat poznał”.
– Kościół jest po to, żeby świat uwierzył. Kościół nie jest dla siebie – mówił metropolita.
Zwrócił uwagę, że na świecie jest aktualnie ponad 50 różnych miejsc, które doświadczają wojny, przemocy, nienawiści, cierpienia, śmierci, płaczu.
Purpurat podkreślił, że Jezus wzywa także nasze pokolenie, które musi zrobić potężny rachunek sumienia.
– Jezus mówi wyraźnie: „żeby byli jedno, aby świat uwierzył”. To znaczy w tym świecie, który jest rozbity, który jest rozdarty wojną, nienawiścią, przemocą, w tym świecie mają być uczniowie Jezusa, którzy są jedno, nie dla siebie, tylko się stają sakramentem jedności – stwierdził kard. Grzegorz Ryś.
Aby byli jedno
Mówił, że chrześcijanie mają być narzędziem jedności całego rodzaju ludzkiego. – Świat nie uwierzy, dokąd nie będziemy jedno. I świat, powiedziałbym nawet w ten sposób, ma prawo nie wierzyć, dokąd chrześcijanie nie są jedno – podkreślił.
Metropolita dodał, że aby świat uwierzył, relacje w Kościele musiałyby się zmienić w sposób istotny, ale też chrześcijan musiałoby dramatycznie boleć, że nie są jedno.
Kard. Ryś wskazał, że procesja przechodziła obok kościoła św. Marcina na ul. Grodzkiej, w którym modlą się luteranie, a 1-- metrów dalej, na Szpitalnej, jest cerkiew prawosławna.