Mocne uderzenie w mafię wnuczkową. Podawali się za pracowników banków
Pieniądze miały być zagrożone
Oszuści działali na terenie województw małopolskiego oraz świętokrzyskiego. Ich ofiarami padło pięć osób. Poszkodowani stracili blisko 1,5 mln złotych.
– Mechanizm działania sprawców polegał na telefonowaniu do pokrzywdzonych i podawaniu się za pracowników banków – twierdzi Tomasz Waszczuk, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Podejrzani w tej sprawie wmawiali poszkodowanym, że ich pieniądze są zagrożone, a żeby je uratować, muszą zostać przekazane „kurierom” bankowym.
– Po dokonanym odbiorze sprawcy wpłacali środki pochodzące z przestępstwa do kantorów kryptowalutowych – podaje Waszczuk.
Zarzuty przedstawiono dotychczas siedmiu osobom.
Tracą miliony złotych
Działalność mafii wnuczkowej szeroko opisywaliśmy na naszych łamach.
Oszustwa na tzw. legendę to nadal plaga. Tylko w pierwszym kwartale tego roku mieszkańcy Małopolski stracili prawie 4 mln zł.
Przestępcy działają w wyjątkowo perfidny sposób, a ich ofiarami padają nie tylko seniorzy, ale również młode osoby.