Mocne uderzenie w mafię wnuczkową. Podawali się za pracowników banków

Pięciu pokrzywdzonych straciło łącznie prawie 1,5 mln złotych. Dotychczas zarzuty w tej sprawie postawiono siedmiu osobom.

Pieniądze miały być zagrożone

Oszuści działali na terenie województw małopolskiego oraz świętokrzyskiego. Ich ofiarami padło pięć osób. Poszkodowani stracili blisko 1,5 mln złotych.

– Mechanizm działania sprawców polegał na telefonowaniu do pokrzywdzonych i podawaniu się za pracowników banków – twierdzi Tomasz Waszczuk, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Podejrzani w tej sprawie wmawiali poszkodowanym, że ich pieniądze są zagrożone, a żeby je uratować, muszą zostać przekazane „kurierom” bankowym.

Po dokonanym odbiorze sprawcy wpłacali środki pochodzące z przestępstwa do kantorów kryptowalutowych – podaje Waszczuk.

Policja-zdjęcie ilustracyjne
Policja-zdjęcie ilustracyjne
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Zarzuty przedstawiono dotychczas siedmiu osobom. 

Względem sześciu podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Prowadzone śledztwo ma charakter wielowątkowy i rozwojowy.
Prokuratura Okręgowa w Krakowie

Tracą miliony złotych

Działalność mafii wnuczkowej szeroko opisywaliśmy na naszych łamach.

Oszustwa na tzw. legendę to nadal plaga. Tylko w pierwszym kwartale tego roku mieszkańcy Małopolski stracili prawie 4 mln zł.

Przestępcy działają w wyjątkowo perfidny sposób, a ich ofiarami padają nie tylko seniorzy, ale również młode osoby.