Most Grunwaldzki. Bariera wróciła, choć jezdnia jest dalej

Po co na moście Grunwaldzkim zamontowano stalowe bariery, skoro nie oddzielają już jezdni od chodnika? Czytelnik pyta o sens i koszt wykonanych prac, urzędnicy tłumaczą je przepisami.

Wraca ruch, wracają bariery

Remont mostu Grunwaldzkiego jest już coraz bliższy zakończenia. Od końca października znów kursują tędy tramwaje, w listopadzie wrócą również samochody. Utrudnienia będą dotyczyć jeszcze pieszych i rowerzystów, na czas prowadzonych przy chodniku po stronie Wawelu.

Na remontowanej przeprawie pojawił się już docelowy asfalt, część separatorów oddzielających pasy ruchu, ale także stalowa bariera zamontowana wzdłuż wyremontowanego chodnika po stronie Skałki – dokładnie tam, gdzie znajdowała się przed remontem.

Remont mostu Grunwaldzkiego, stan z 15.11
Remont mostu Grunwaldzkiego, stan z 15.11

Sytuacja się zmieniła

O sens jej montażu pyta jeden z naszych Czytelników. Zwraca uwagę, że – po pierwsze – bariera nie pełni już swojej pierwotnej funkcji, ponieważ zewnętrzny pas ruchu jest obecnie drogą dla rowerów, a nie jezdnią dla samochodów, i tak zostanie również po remoncie. Masywna stalowa konstrukcja oddzielać więc będzie pieszych od rowerzystów. Pomiędzy jezdnią a DDR granicę będą natomiast wyznaczać gumowe separatory.

Po drugie, Czytelnik podaje przykłady mostów Piłsudskiego i Powstańców Śląskich, na których takich barier nie ma. To jednak wyjątki – bariery można spotkać na mostach Zwierzynieckim, Dębnickim, Kotlarskim, na stopniu wodnym Dąbie czy na moście Nowohuckim i Wandy.

Pan Piotr dopytuje też o kwestię estetyki na sąsiadującym z Wawelem i Skałką moście oraz o koszt wykonania takich barier.

Urząd: Obligują nas przepisy

Urzędnicy w odpowiedzi powołują się na rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie przepisów techniczno-budowlanych dotyczących dróg publicznych i na sam projekt obecne remontu, który dotyczy odtworzenia stanu pierwotnego na moście. Dodają, że projekt uzyskał stosowną decyzję konserwatora zabytków.

– Celem zamontowania barier jest zmniejszenie zagrożenia dla użytkowników ciągu pieszego zlokalizowanego na moście oraz zmniejszenie skutków niekontrolowanego zjechania samochodu z jezdni na chodnik – wyjaśnia Zarząd Dróg Miasta Krakowa w odpowiedzi na nasze pytania.

Jednostka precyzuje, że koszt montażu takiej bariery, zgodnie z ofertą wykonawcy, to ok. 120,5 tys. zł.

Urzędnicy stwierdzają, że nie było rozważane przesunięcie bariery w taki sposób, by oddzielała jednię od drogi dla rowerów. Nie ma też szans, by konstrukcja została wykorzystana gdziekolwiek indziej.

– Nie mamy możliwości niezamontowania tych barier
Zarząd Dróg Miasta Krakowa