MPK nie ma autobusów, aby podwozić za darmo swoich pracowników?
MPK szuka przewoźnika, który będzie podwoził i odwoził ich kierowców do pracy i z pracy. Miejska spółka zajmująca się świadczeniem usług przewozowych zapewnia, że nie ma taboru o małej pojemności – rzeczywistość wygląda jednak inaczej.
Zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego rozpisał kilka dni temu przetarg. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo w ciągu miesiąca komunalna spółka ogłasza kilka propozycji ofert na wykonanie różnych usług. Tym razem miejski przewoźnik szuka operatora, który podstawi autobusy i będzie świadczył usługi transportowe.
Kilka linii do podwożenia pracowników
W specyfikacji przetargowej czytamy, że zwycięska firma będzie musiała podstawiać pięć autobusów. Trzy pojazdy muszą pomieścić minimum 18 osób, dwa pozostałe powinny zawierać po 36 miejsc. Dodatkowy z nich spółka musi mieć w rezerwie, na wypadek awarii jednego z podstawowych pojazdów.
Po co podwozić kierowców MPK do pracy, skoro w prywatnych firmach zazwyczaj pracodawcy nie interesuje to, w jaki sposób jego pracownicy przyjadą do miejsca zatrudnienia? – Proszę zwrócić uwagę, że kierowcy i motorniczowie rozpoczynają pracę bardzo wcześnie, często jest to 3.00 lub 4.00 nad ranem, a kończą bardzo późno w nocy. Te osoby, które nie mają możliwości korzystania z samochodu, miałyby więc bardzo duży problem z dotarciem rano do pracy lub z powrotem do domu – wyjaśnia Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
MPK postanowiło, że na cele podwózki pracowników stworzy wewnętrzny podział na pięć linii autobusowych. I tak oto pojawią się linie 811, 812, 813, 814 oraz 815. Przedstawiciel miejskiego przewoźnika nie widzi w zagwarantowaniu transportu nic dziwnego. Zapewnia, że w poprzednich latach MPK także zamawiało autobusy wyłącznie do celów pracowniczych.
MPK nie chce samo jeździć
Zastanawiające jest, dlaczego miejski przewoźnik, który dysponuje 523 autobusami, nie chce we własnym zakresie podwozić kierowców. – Zamawiamy usługę przewozu naszych kierowców i motorniczych, ponieważ do jej realizacji są potrzebne pojazdy o małej pojemności, których nie posiada MPK, a które są tańsze w eksploatacji. Wynika to m.in. z tego, że często muszą one przejeżdżać wąskimi ulicami i drogami. Poza tym nie wszyscy kierowcy i motorniczowie korzystają z tej usługi, więc nie ma potrzeby wykorzystywania tak pojemnych autobusów, jakie posiada MPK – mówi Gancarczyk.
Jednak okazuje się, że MPK w swoim zestawieniu taborowym ma sprawne pojazdy, które spełniają wymagania przetargowe. Np. miejska spółka ma 50 Jelczów Vero (18 miejsc siedzących) i 34 pojazdy Scanii 113 CLL (36 miejsc siedzących).