MPK wciąż nie zdecydowało, czy kupi nowe tramwaje

W minionym tygodniu do Krakowa przyjechał pierwszy z 50 nowych tramwajów firmy Stadler. Wciąż jednak nie wiadomo, jak zakończy się inny przetarg, w którym MPK chciało kupić kolejnych 60 pojazdów.

W porównaniu z autobusami, które w ostatnich latach zostały w dużej części wymienione na nowe, tabor tramwajowy pozostaje wciąż daleko w tyle. Planowana na cały przyszły rok dostawa 50 tramwajów Stadlera nie rozwiąże wszystkich problemów, skoro w zestawieniu dostępnym na stronie MPK widnieje jeszcze 71 „stopiątek” (liczonych pojedynczo, a nie jako dwuczłonowe składy) i 68 „wiedeńczyków”.

Starsze tramwaje oznaczają dla miasta większe zużycie energii, ale przede wszystkim odbijają się na komforcie pasażerów – mieszkańcy korzystający z linii obsługiwanych starszymi pojazdami skarżą się w pierwszej kolejności na brak niskiej podłogi i klimatyzacji.

50 nowych tramwajów pozwoli wycofać część starych pojazdów – choć niekoniecznie dokładnie 50 sztuk, bo MPK zastrzega, że będzie chciało utrzymać rezerwę z myślą o zwiększającym się zapotrzebowaniu na przewozy i uruchamianiu nowych linii tramwajowych (choć akurat biorąc pod uwagę tempo ich budowy większość może na razie spać spokojnie).

Bez decyzji

Wciąż jednak nierozstrzygnięty pozostaje drugi przetarg, w którym MPK planowało kupić do 60 sztuk nowych pojazdów. Słowo „do” jest o tyle istotne, że przetarg jest podzielony na dwie części: podstawową, obejmującą dziesięć sztuk, i dodatkową, na kolejnych 50.

O otwarciu ofert informowaliśmy we wrześniu: zgłosiła się tylko firma Stadler. Problem w tym, że MPK planowało na całe zamówienie wydać 555 milionów złotych, a oferta opiewa na ponad 619 milionów.

Od tego czasu wciąż nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące realizacji zamówienia. – Przetarg nie został rozstrzygnięty – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK. – Chcemy kupić jak największą liczbę pojazdów, ale musimy wszystko dokładnie posprawdzać. Mówimy tu o bardzo dużych kwotach – tłumaczy.

Podobnie jak w poprzednim zamówieniu, MPK oczekiwało przystosowania tramwajów do jazdy na pewnym odcinku bez zasilania z sieci trakcyjnej. Dwa pojazdy mają być w pełni wyposażone w taki system, pozostałe mają mieć możliwość zainstalowania go.

W ostatnim czasie MPK unieważniło inny przetarg związany z zakupem taboru. Chodziło o 50 autobusów elektrycznych. O wygraną walczyły Solaris i Mercedes, ale obydwie oferty przekraczały zakładany budżet. MPK deklaruje, że nie rezygnuje całkowicie z tego zamówienia i że będzie próbować ponownie.