MPK zaskarża do sądu decyzję prezydenta Krakowa. Poszło o blok
Pod koniec marca firma Caba Development otrzymała pozwolenie na budowę trzysegmentowego bloku ze 135 mieszkaniami przy ul. Puszkarskiej. Chodzi o kilka działek graniczących od północy z miejską zajezdnią.
Już na etapie wydawania decyzji MPK przesłało swoje negatywne uwagi co do planowanej inwestycji. Zostały one rozpatrzone przez urzędników i uznane za niezasadne. Pomimo tego miejska spółka najpierw odwołała się do wojewody małopolskiego, a gdy to nie przyniosło skutku – skierowała skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
O co chodzi MPK?
Dotarliśmy do treści skargi przewoźnika. Wynika z niej, że wydając decyzję, prezydent nie wziął pod uwagę interesu „wielu milionów osób”: krakowian oraz turystów, MPK oraz przyszłych mieszkańców inwestycji. Chodzi o uniemożliwienie rozwoju komunikacji miejskiej, zablokowanie rozbudowy zajezdni i zakłócenie prawa do odpoczynku mieszkańcom.
W jaki sposób budowa bloku ogranicza rozwój komunikacji miejskiej? Spółka twierdzi, że „może spowolnić rozwój transportu tramwajowego na terenie dzielnicy Podgórze (...) oraz doprowadzić do konfliktów społecznych z mieszkańcami inwestycji”.
MPK przekonuje też, że działalność zajezdni będzie przeszkadzać sąsiadom poprzez emisję hałasu i światła w porze nocnej. W skardze przypomina, że ma już doświadczenie z tego typu sytuacjami, a ich rozwiązanie nie było korzystne dla mieszkańców.
– Prawda jest jednak taka, że zjazdy i wyjazdy pojazdów na linie oraz prace serwisowe są wykonywane na terenie zajezdni w nocy, a nie w dzień, kiedy nabywcy mieszkań przychodzą je oglądać w celu zakupu – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK.
Przewoźnik przyznaje, że deweloper znalazł rozwiązanie tej sytuacji i zaproponował, że zaprojektuje blok w ten sposób, iż od strony zajezdni nie będzie okien, a pomieszczenia będą pełnić jedynie funkcje techniczne. MPK nie wierzy jednak w skuteczność tego rozwiązania.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne dodatkowo twierdzi, że budowa bloku w tym miejscu spowoduje chaos, z uwagi na realizację zabudowy wielorodzinnej obok terenów usługowych. Spółka zażądała również wstrzymania budowy inwestycji.
Apel do prezydenta
Deweloper nie kryje zaskoczenia takim obrotem sprawy. Pod koniec października wysłał w tej sprawie list do prezydenta Krakowa.
– Takie działanie MPK jest w mojej ocenie niedopuszczalne, gdyż jako podległa prezydentowi spółka, podmiot ten nie powinien kwestionować inwestycji, której legalność została zweryfikowana przez dwa organy (...) – pisze prezes zarządu Włodzimierz Caba.
Spółka prosi o podjęcie kroków, które zastopują działania MPK. W opinii prezesa firmy, działania przewoźnika podważają prawidłowość decyzji wydanych przez podległy prezydentowi urząd. Włodzimierz Caba liczy, że MPK wycofa skargę z uwagi na brak podstaw.