Msza na Wawelu za konstytucję

Na Wawelu w Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski odprawiono mszę św. w intencji ojczyzny. Połączenie święta 3 maja z uroczystościami katolickimi, to według odprawiających mszę bardzo ważny i wymowny fakt.

– Dzisiejsza ewangelia wskazuje szczególny moment obecności Maryi w dziejach całego ludu Bożego, a w szczególności w dziejach na naszej polskiej ziemi – mówił w trakcie nabożeństwa bp Jan Zając. Msza była nawiązaniem do słów Jana Pawła II, który mówił, iż święto 3 maja przypomina, że w historii naszego narodu dokonywały się wielkie przemiany moralne głęboko idące w życie społeczne. –  Wzrastała świadomość odpowiedzialności za naród, za dzieje, za jego kulturę. To były znaki zmartwychwstania naszej ojczyzny – mówił biskup.

– Ten dzień pod koniec XVIII wieku połączył w naszych praojcach świadomość największego zagrożenia z poczuciem konieczności przemiany. Staliśmy wtedy nad brzegiem grobu, brakowało już tylko miesięcy, żeby zepchnąć do niego naród polski – powiedział hierarcha. Jak mówił, podczas 150-letniej niewoli Polacy uświadomili sobie, że jest ktoś, kto ma doświadczenie grobu, że Jezus Chrystus stał się zwiastunem zmartwychwstania. – Wówczas naród związał się z tajemnicą Chrystusowego zmartwychwstania. Z tej tajemnicy płynęła nasza wiara i nadzieja.

Jak zaznaczał biskup, bardzo ważne i wymowne jest połączenie święta 3 Maja ze świętem Maryi, Królowej Polski. – Dziś wszyscy powinniśmy uświadomić sobie, że wszystkie przemiany, jakie dokonują się w dziejach naszego narodu, powinny służyć dobru, aby człowiek był mocny, aby był fizycznie zdrowy i wolny, aby był zdolny do miłości, bo to jest jego największa siła.